W PE debata nad zniesieniem sezonowych zmian czasu

W Parlamencie Europejskim odbędzie się dziś (25.03) debata nad zniesieniem obowiązku zmiany czasu dwa razy w roku.

Według projektu, który dziś zaprezentuje komisja transportu, zegarki będziemy musieli przestawić jeszcze pięć razy.

Reklama

Projekt dyrektywy unijnej w tej sprawie cieszy się rekordowym poparciem mieszkańców Unii. W konsultacjach prowadzonych przez Komisję Europejską wzięło udział 4 miliony 600 tysięcy Europejczyków, 84 procent z nich było przeciwnych zmianie czasu dwa razy w roku. Parlamentarna komisja transportu zatwierdziła ostatnio projekt, wedle którego zmiana czasu zostałaby zniesiona później niż początkowo zakładano.

W krajach, które zdecydowałyby się zachować czas letni - takich jak Polska czy Niemcy - mieszkańcy ostatni raz przestawialiby zegarki w marcu 2021 roku.

Do tego czasu muszą się porozumieć rządy państw unijnych. Część krajów chce bowiem pozostać przy czasie letnim, inne - przy czasie zimowym. Rządy Grecji i Portugalii nie chcą w tej sprawie jakichkolwiek zmian, a Francja, Dania i Holandia jeszcze są niezdecydowane. Tymczasem, jak podkreślają europosłowie, w Europie nie może powstać zbyt wiele różnych stref czasowych - doprowadziłoby to do chaosu w transporcie, handlu i komunikacji.

Niezależnie od wyniku dzisiejszej debaty i jutrzejszego głosowania, w Polsce nie dojdzie do zniesienia najbliższej zmiany czasu. Zegarki będziemy musieli przestawić w najbliższy weekend - w nocy z soboty na niedzielę - z godziny 2.00 na 3.00.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje