Reklama

Reklama

Węgry i Austria zarzucają sobie nawzajem nieuzasadnione kontrole graniczne

Szef dyplomacji Węgier Peter Szijjarto zarzucił władzom Austrii wprowadzenie nieuzasadnionych kontroli granicznych, które powodują kolejki po węgierskiej stronie. Wcześniej, te same zarzuty Węgry otrzymały ze strony Austrii.

Szijjarto powiedział, że kontrole są potrzebne na południowej granicy Węgier z Serbią i Chorwacją, ale nie z Austrią. Według niego Węgry sprawnie kontrolują zewnętrzną granicę strefy Schengen na południu.

Reklama

"Uważam, że to, co robią Austriacy na granicy węgiersko-austriackiej, jest nieuzasadnione" - powiedział minister na konferencji prasowej w Budapeszcie. Dodał, że jeśli Austria rzeczywiście chce ochronić strefę Schengen, to niech pomoże w nadzorowaniu jej granicy zewnętrznej. Według Szijjarto Węgry, które robią to "kosztem niemałych środków", będą bardzo wdzięczne za pomoc.

Władze austriackie prowadzą od poniedziałku - jak podaje węgierska agencja prasowa MTI - intensywne, zaostrzone kontrole na granicy, uzasadniając to tym, że zatrzymują więcej nielegalnych imigrantów. Z tego powodu - pisze MTI - często powstają wielogodzinne kolejki ciężarówek na autostradzie M1 na przejściu granicznym Hegyeshalom oraz na przejściu w Sopron. Kolejki tworzą się także w ruchu osobowym.

Minister spraw wewnętrznych Austrii Wolfgang Sobotka oświadczył we wtorek wieczorem, że to władze węgierskie prowadzą nieuzasadnione kontrole na wspólnej granicy. W środę austriacki dziennik "Kurier" podał, że kolejki na granicy sięgają 30 km.

Węgierska Komenda Główna Policji powiadomiła w środę agencję MTI, że kontrola bezpieczeństwa na drogach w Hegyeshalom stanowi element nasilonego nadzoru drogowego w okresie letnim, który rozpoczął się 1 lipca i potrwa do końca września.

Komentując węgierskie posunięcia, Szijjarto oznajmił, że Budapeszt ma do nich prawo, i że to dziwne, że chociaż z powodu kontroli prowadzonych przez Austrię na granicy z innym państwem członkowskim Schengen "cierpią dziesiątki tysięcy Węgrów", to ona uważa się za pokrzywdzoną.

Agencja MTI powiadomiła, że według źródeł austriackich dwa kraje powołają grupę roboczą do rozwiązania zaistniałej sytuacji.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Austria | Węgry | Granica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy