Reklama

Reklama

Węgry: Próbowali wpływać na kształt ustaw atakując posłów

Proces przeciwko 17 członkom ekstremistycznej grupy Hunnia rozpoczął się w środę przed sądem w Budapeszcie. Oskarżonym zarzuca się m.in. "akty terrorystyczne" przeciwko parlamentarzystom.

Gyoergya Budahazyego i 16 jego wspólników oskarżono o "akty terrorystyczne i świadome spowodowanie obrażeń ciała" - napisał sąd w komunikacie opublikowanym w internecie.

Reklama

Według sądu "Budahazy kierował grupą, której celem było wpłynięcie na decyzje parlamentu poprzez atakowanie deputowanych".

W akcie oskarżenia napisano, że podsądni w grudniu 2007 r. zaatakowali przy użyciu broni palnej i koktajli Mołotowa domy socjalistycznych i liberalnych deputowanych, b. ministra edukacji Istvana Hillera i b. ministra gospodarki Janosa Koki, a w lutym 2008 r. przeprowadzili podobne ataki na innych deputowanych.

Oskarżonym, którzy cieszą się poparciem skrajnie prawicowej partii Jobbik, zarzuca się również ataki koktajlami Mołotowa na biura liberalnego Związku Wolnych Demokratów oraz Węgierskiej Partii Socjalistycznej, które były wówczas u władzy. Uderzyli też żelaznym drągiem prezentera telewizji Hir TV, gdyż nazwał członków organizacji "chuliganami i wandalami.

"Światowidz" o Węgrzech:

Za mniejsze Węgry! Czyli jedyna partia, która wie, jak sprawić, by Węgry wyglądały tak, jak kiedyś

Człowiek, który inspiruje Kaczyńskiego?

Dowiedz się więcej na temat: Węgry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje