​Wenezuela: Po 17 latach opozycja kontroluje parlament

Opozycja objęła we wtorek w Wenezueli kontrolę nad Zgromadzeniem Narodowym, po raz pierwszy od 17 lat. Nie ma jednak, przynajmniej na razie, większości konstytucyjnej, choć zapowiadał ją wynik wyborów z 6 grudnia.

Opozycyjna Koalicja na rzecz Jedności Demokratycznej (MUD) zdobyła w tych wyborach większość, i to od razu większość konstytucyjną - 112 mandatów w 167-miejscowym parlamencie. Zjednoczona Partia Socjalistyczna Wenezueli (PSUV) prezydenta Nicolasa Maduro uzyskała tylko 55 mandatów.

Reklama

Jednak 30 grudnia Sąd Najwyższy Wenezueli zawiesił do czasu rozpatrzenia skarg wyborczych inaugurację czterech deputowanych - trzech z obozu antyrządowego i jednego z rządzącej partii socjalistycznej. Opozycja nazwała to sędziowskim zamachem stanu. Bez zawieszonych deputowanych MUD nie ma większości konstytucyjnej.

Ostatecznie na wtorkowej, inauguracyjnej sesji parlamentu owych czterech deputowanych nie zaprzysiężono.

Konstytucyjna większość 2/3 dawałaby szerokie uprawnienia, w tym prawo do odwoływania sędziów Sądu Najwyższego, mianowania prokuratora generalnego oraz uchwalania nowelizacji konstytucji, a także zainicjowania referendum w sprawie odwołania Maduro.

MUD zapowiada, że jedną z jego pierwszych inicjatyw będzie uchwalenie amnestii dla uwięzionych krytyków socjalistycznego reżimu, których uważa za więźniów politycznych.

Dowiedz się więcej na temat: Wenezuela

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje