Reklama

Reklama

Włochy: Panika w dyskotece. Są ofiary śmiertelne

Co najmniej sześć osób poniosło śmierć, a ponad 120 zostało rannych w nocy z piątku na sobotę w rezultacie wybuchu paniki podczas koncertu w dyskotece we włoskiej miejscowości Corinaldo, w pobliżu Ankony w środkowych Włoszech - poinformowali strażacy.

Do tragedii doszło w nocnym klubie "Lanterna azzurra" w miejscowości Corinaldo koło Madonna del Piano. Około tysiąc osób przybyło tam na koncert popularnego rapera Sfera Ebbasta, nazywanego "królem rapu". 

Reklama

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, panika wybuchła około godz. 1.00 w nocy w sobotę.

Według zamieszczonego przez strażaków wpisu na Twitterze, prawdopodobną przyczyną tragedii było rozpylenie w pomieszczeniu dyskoteki substancji drażniącej drogi oddechowe.

Młodzi ludzie rzucili się do ucieczki, tratując jedni drugich. 

Jak informuje włoska agencja ANSA, sześć osób zginęło, ponad 120 osób jest rannych. Dziesięć z nich ma ciężkie obrażenia. Wśród poszkodowanych są zarówno goście, jak i personel klubu. 

"Tańczyliśmy, czekając na rozpoczęcie koncertu, kiedy poczuliśmy drażniący zapach. Zaczęliśmy biec w kierunku wyjść ewakuacyjnych, ale były zamknięte. Bramkarze powiedzieli nam,, żebyśmy wrócili" - powiedział przewieziony do szpitala w Ankonie 16-letni uczestnik koncertu.

Wezwano straż pożarną, która ewakuowała uczestników koncertu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje