Reklama

Reklama

Włoska prasa o sukcesie Frontu Narodowego we Francji: Szok dla Europy

Włoska prasa pisze w poniedziałek, że zwycięstwo skrajnie prawicowego Frontu Narodowego w pierwszej turze wyborów regionalnych we Francji jest szokiem dla Europy. Podkreśla się, że największy wpływ na decyzje wyborców miał strach przed islamskim terroryzmem.

"Cyklon Le Pen" - tak rezultat pierwszej tury podsumowuje "La Stampa". Według gazety sukces skrajnej prawicy stanowi "straszne zagrożenie" dla innych sił politycznych we Francji. Dziennik podkreśla, że na nic się nie zdał wzrost popularności prezydenta Francois Hollande’a po atakach terrorystycznych w Paryżu z 13 listopada. Nie miało to wpływu, bo zwyciężył strach - dodaje.

Reklama

Marine Le Pen "zmienia model polityczny kraju założycielskiego Unii Europejskiej i otwiera nieprzewidywalną dynamikę na Starym Kontynencie" - pisze w komentarzu "La Stampa".

Turyńska gazeta zauważa, że ugrupowanie Marine Le Pen przejęło od lewicy część poglądów w dziedzinie gospodarczo-społecznej, a także częściowo w kwestii polityki zagranicznej. To zaś sprawia, że istnieją podobieństwa z włoskim populistycznym Ruchem Pięciu Gwiazd. Czy po sukcesie Frontu Narodowego we Francji należy oczekiwać podobnego wyniku ruchu Beppe Grillo we Włoszech? - zastanawia się dziennik.

"Corriere della Sera" pisząc o "fali Le Pen zalewającej Francję" podkreśla, że przywódczyni partii z dużym kapitałem wiarygodności po obecnym głosowaniu stanie do wyborów prezydenckich w 2017 roku. Pozostało tylko kilka dni, by spróbować ją powstrzymać - twierdzi.

Ponadto w analizie w mediolańskim dzienniku pojawia się teza, że ofensywa populistycznej prawicy kwestionuje UE w kształcie, w jakim została utworzona. "Wizja tego, że pewnego dnia, czyli w 2017 roku pani Le Pen zasiądzie w Pałacu Elizejskim to ostateczny koszmar, do którego ona dąży w obecnej fazie chaosu i podziałów" - pisze "Corriere".

Gazeta kładzie nacisk na to, że jeśli Le Pen jako prezydent kraju miałaby kierować polityką francuską, to "euro, układ z Schengen, wolność handlu i idee europejskiego otwarcia uległyby niszczącemu efektowi domina".

"Po masakrze triumfuje Le Pen" - stwierdza "La Repubblica" i pisze o "strachu przy urnach". Jak zauważa, 130 ofiar ataków w Paryżu sprawiło, że największa partia populistyczna Europy zdobyła prymat w jednym z najlepiej rozwiniętych politycznie społeczeństw Zachodu.

Dziennik odnotowuje, że we Włoszech triumfują ideowi sojusznicy Frontu Narodowego, przede wszystkim ksenofobiczna Liga Północna. Jej lider Matteo Salvini oświadczył: "Wielka Marine Le Pen! Zmienia Francję, zmienią się także Europa i Włochy".

Z Rzymu Sylwia Wysocka 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje