Wybuch gazu w Nowym Jorku: Wzrosła liczba ofiar

Do siedmiu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych środowej eksplozji i pożaru budynku w nowojorskim Harlemie. Ponad 60 osób jest rannych. Bilans ofiar może wzrosnąć; w czwartek ekipy ratunkowe nadal przeszukiwały gruzy. Wybuch nastąpił wskutek wycieku gazu.

W następstwie wybuchu zniszczeniu uległy dwa budynki. Ratownicy przeszukują ruiny, posługując się kamerami noktowizyjnymi, które pomagają zlokalizować zarówno ciała, jak i niewygaszone do końca skupiska żaru.

Jak podała agencja Associated Press, w ostatnich tygodniach mieszkańcy budynku narzekali na zapach gazu, który był "nie do zniesienia".

Reklama

Ekipy ratunkowe dopiero w środę pod wieczór rozpoczęły przeszukiwanie gruzów w celu wydobycia ewentualnych ocalałych, gdyż praktycznie przez większość dnia strażacy gasili pożar.

Straż pożarna podała, że tuż po godz. 9.30 (15.30 czasu polskiego) w środę dostała aż pięć wezwań; eksplozję odczuli mieszkańcy kilku budynków, na miejsce wysłano 39 jednostek gaśniczych.

Przez jakiś czas nad miejscem eksplozji unosiła się gigantyczna chmura dymu.

Dowiedz się więcej na temat: USA | Manhattan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy