Reklama

Reklama

Wyniki referendum w Armenii: Głosujący za systemem parlamentarno-gabinetowym

Obywatele Armenii opowiedzieli się w niedzielę w referendum za odejściem od ustroju prezydenckiego na rzecz parlamentarno-gabinetowego - podała komisja wyborcza. Opozycja twierdzi, że to wybieg mający na celu utrzymanie prezydenta Serża Sarkisjana u władzy.

Centralna Komisja Wyborcza poinformowała w oświadczeniu w poniedziałek, że ok. 63 proc. uczestników referendum wypowiedziało się za zmianami konstytucyjnymi, które mają umocnić premiera i parlament kosztem prezydenta.

Opozycja argumentuje, że celem rządzącej od 15 lat Republikańskiej Partii Armenii (RPA) jest umocnienie jej faktycznej, jednopartyjnej dyktatury, a także przedłużenie rządów 61-letniego obecnie Sarkisjana, który w 2018 r. i tak musi złożyć stanowisko prezydenta, ale dzięki zmianie konstytucji mógłby dalej rządzić jako premier. Republikanie są autorem pomysłu zmiany konstytucji.

Reklama

Sarkisjan zaprzecza i utrzymuje, że nie zamierza ubiegać się o urząd szefa rządu po wygaśnięciu drugiej kadencji prezydenckiej. Planowane zmiany były przedstawiane jako krok w kierunku wzmocnienia demokracji poprzez zagwarantowanie równowagi władzy i silniejszego sądownictwa.

W myśl konstytucyjnych poprawek Armenia odeszłaby od dotychczasowego ustroju prezydenckiego na rzecz parlamentarno-gabinetowego. Prezydent, dominujący dotąd w polityce i dysponujący największą władzą, zostałby jej pozbawiony, a faktyczne rządy przeszłyby w ręce premiera, powoływanego przez partię lub koalicję mającą większość w parlamencie. Znaczną władzę otrzymałby także przewodniczący parlamentu, zmniejszonego ze 131 do 101 posłów.

Według komisji wyborczej frekwencja w referendum wyniosła 50,51 proc.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy