Reklama

Reklama

Wzrosła liczba ofiar zamachów bombowych w Nigerii

Nigeryjska policja poinformowała, że do 80 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zamachów bombowych, do których doszło w niedzielę wieczorem w nigeryjskim stanie Borno na północnym wschodzie kraju. Ponad 150 osób jest rannych.

Do najkrwawszych zamachów doszło w mieście Maiduguri - w wyniku eksplozji trzech bomb zginęło tam co najmniej 54 ludzi, a 90 zostało rannych. W mieście tym takich ataków nie notowano od miesiąca. Po raz ostatni do zamachu bombowego w Maiduguri doszło pod koniec lipca, a na przedmieściach - w połowie sierpnia. O zamachy podejrzani są islamiści z organizacji Boko Haram.

Reklama

Około dwóch godzin od tych zamachów dwie bomby eksplodowały w pobliżu punktu kontrolnego na targowisku w mieście Monguno. Świadkowie podają, że zginęło tam 27 osób, a 62 zostały ranne.

Rzecznik lokalnej policji Victor Isuku powiedział, że istnieje domniemanie, że zamachowiec samobójca z Boko Haram zdetonował improwizowane ładunki wybuchowe (IED) w meczecie, a kilku innych bojowników rozrzuciło takie ładunki na pełnym ludzi placu targowym.

Rzecznik nigeryjskiej armii płk Sani Kukasheka Usman informował w niedzielę, że zamachy są dowodem narastającej desperacji islamistów; ich ostatnie porażki oddalają perspektywę osiągnięcia celu, czyli utworzenia na północnym wschodzie Nigerii islamskiego kalifatu, w którym obowiązywałoby prawo szariatu.

Na razie nikt się nie przyznał do ataków, lecz noszą one znamiona zamachów islamistycznej grupy Boko Haram, która dąży do przejęcia władzy w Nigerii, korzystając ze słabości rządu centralnego.

Miasto Maiduguri, stolica stanu Borno, pod koniec lat 90. stało się kolebką Boko Haram. Rebelianci przez długi czas zamierzali uczynić z Maiduguri stolicę swojego kalifatu. Pod koniec stycznia bojownicy, najprawdopodobniej należący do Boko Haram, próbowali zająć miasto, ale zostali odparci. Wybrany w marcu br. prezydent Nigerii Muhammadu Buhari zapowiadał przed wyborami całkowitą likwidację Boko Haram.

W ciągu ostatnich miesięcy wojska Nigerii i sąsiedniego Czadu wyparły islamistów z 25 miast i osad w stanie Borno.

W wyniku islamistycznej rebelii w najludniejszym kraju Afryki zginęło wiele tysięcy osób. Licząca 170 mln ludności Nigeria jest prawie równo podzielona na muzułmanów i chrześcijan

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy