Reklama

Reklama

Wzrost wrogości wobec muzułmanów. Plaga ataków

W ciągu sześciu dni od zamordowania w Londynie brytyjskiego żołnierza znacznie wzrosła liczba incydentów antymuzułmańskich. W najpoważniejszym zajściu, w Grimsby na pónocy Anglii, dwóch mężczyzn obrzuciło meczet butelkami z benzyną, powodując niewielki pożar.

Ten sam meczet został zaatakowany już w środę po pierwszych informacjach o zamordowaniu 24-letniego żołnierza na ulicy przed koszarami w Woolwich w Londynie.

W ciągu 6 dni od czasu zamachu Organizacja Faith Matters, prowadząca rejestr aktów nienawiści na tle religijnym, odnotowała ich już 200 - w porównaniu z niespełna 650 przez cały zeszły rok. Większość to napaści słowne w internecie i na ulicach, ale doszło też do 35 napaści fizycznych i 47 gróźb pobicia.

Dziennik "The Independent" informuje, że prawicowi ekstremiści opublikowali w internecie prywatny adres dyrektora organizacji, Fiyaza Mughala wzywając do jego zastrzelenia.

W poniedziałek, po marszu przed Downing Street około tysiąca zwolenników antyislamskiej Angielskiej Ligi Obrony, policja aresztowała 13 osób. W toku zatrzymań doszło do starć.

Tymczasem Scotland Yard próbuje ustalić, kto zbeszcześcił pomnik poległych lotników bombowych z czasu II Wojny Światowej w Hyde Parku, umieszczając na nim czerwony napis "Islam".

Dowiedz się więcej na temat: Islam | muzułmanie | islamofobia | Londyn | Woolwich | Liga Obrony Anglii | EDL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje