​Zagrożenie katastrofą ekologiczną. Ogromna plama oleju w Zatoce Baskijskiej

Francja walczy z czasem, by usunąć gigantyczną plamę oleju w Zatoce Baskijskiej na Atlantyku. Włoski statek "Grande America" przewrócił się i zajął ogniem w pobliżu francuskiego miasta La Rochelle.

"Grande America" miał wypadek tydzień temu, gdy płynął z Hamburga do Casablanki. 27-osobową załogę udało się uratować, jednak do Zatoki wyciekło ok. 2200 ton paliwa - podaje BBC.

Reklama

Plama oleju ma ok. 10 km długości i kilometr szerokości.

Na miejsce wysłano kilka statków, które walczą z czasem, by wypompować zanieczyszczenie. W akcję włączyła się także Europejska Agencja Bezpieczeństwa Morskiego (EMSA).

Jak podaje BBC, na pokładzie statku znajdowało się 365 kontenerów z niebezpiecznymi materiałami - m.in. silnie żrącym kwasem chlorowodorowym (inaczej solnym), czy kwasem siarkowym.

Zdaniem ekspertów, spalone materiały nie pozostaną bez wpływu na środowisko, gdyż zdążyły się już przedostać do atmosfery.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Pojawiły się spekulacje, że źródłem pożaru był jeden z przewożonych przez statek samochodów.

Eksperci wskazują, że wyciek może spowodować katastrofę ekologiczną. Wody Zatoki Baskijskiej zamieszkują liczne gatunki ryb, planktonu i stworzeń morskich. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy