Reklama

Reklama

Zamachy bombowe w Tajlandii. Ostrzeżenie przed kolejnymi atakami

Zamknięte sklepy, wyludnione ulice i plaże publiczne - to obraz tajlandzkiego kurortu Hua Hin, gdzie w czwartek i piątek doszło do zamachów bombowych. W ostatnich dniach w całej Tajlandii eksplodowało kilkanaście ładunków wybuchowych. Policja twierdzi, że zamachy nie mają związku z islamskim ekstremizmem.

Tylko w Hua Hin eksplodowały cztery ładunki wybuchowe. Zginęły tam dwie osoby, a 24 zostały ranne. Pośród rannych byli obcokrajowcy.

Reklama

Lokalna policja apeluje do turystów o pozostanie w hotelach. Niemieckie biura podróży oferują swoim klientom bezpłatną zmianę rezerwacji lub zwrot pieniędzy przy zaplanowanej wcześniej podróży do Tajlandii.

Polskie MSZ przebywającym w Tajlandii Polakom zaleca ostrożność i unikanie miejsc zgromadzeń.

Niektóre ambasady państw zachodnich w Tajlandii ostrzegają też, że może dojść do kolejnych ataków.

Tajlandzka policja twierdzi, że eksplozje bomb nie były przygotowane przez islamskich ekstremistów. Ich celem miało być zdestabilizowanie sytuacji wewnętrznej.

Turystyka to jeden z głównych filarów gospodarki tego kraju.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy