Reklama

Reklama

Znany brytyjski pisarz przyznał, że był szpiegiem

​Znany brytyjski autor powieści sensacyjnych Frederick Forsyth przyznał, że był współpracownikiem wywiadu MI6. Brytyjskie służby specjalne sprawdzały nawet spore fragmenty jego prozy, aby ustalić, czy nie zdradza zbyt wielu metod ich działania.

Recenzenci od dawna podejrzewali, że znajomość technicznych aspektów pracy wywiadu nie jest u Forsytha przypadkowa. W swojej autobiografii, publikowanej w odcinkach przez "Sunday Times", pisarz potwierdza, że rozpoczął współpracę z brytyjskim wywiadem w końcu lat 60. 

Reklama

Było to w okresie wojny w Biafrze, która próbowała oderwać się od Nigerii. Potem pracował dla MI6 w Rodezji Południowej podczas rządów białej mniejszości i jako kurier w NRD. Jego misja polegała na nawiązaniu kontaktu z radzieckim pułkownikiem i odebraniu od niego przesyłki. Autor wspomina, że dokonało się to w toalecie galerii w Dreźnie pod przepierzeniem między kabinami i nigdy nie widział nawet twarzy Rosjanina. 

Jego ostatnią misją było uzyskanie informacji, co stanie się z południowoafrykańską bronią atomową, kiedy biały rząd przekaże władzę czarnej większości. 

Frederick Forsyth tłumaczy swoje obecne wyznania upływem czasu i ich nieszkodliwością. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje