Reklama

Reklama

Zniszczenia po uderzeniu huraganu Dorian

Huragan Dorian dotarł w niedzielę do Bahamów. Wiatr o sile 295 km/godz. uderzył w niewielką wyspę Elbow Cay, należącą do wysp Abaco na północnym zachodzie tego kraju. W mediach społecznościowych pojawiają się filmy obrazujące skalę zniszczeń.

"To najbardziej gwałtowny huragan we współczesnej historii na północno-zachodnich Bahamach. To wyjątkowo niebezpieczna sytuacja" - powiedział dyrektor Narodowego Centrum ds. Huraganów Ken Graham.

Reklama

NHC ocenia, że Dorian może być porównany tylko do huraganu, jaki nawiedził ten region w Święto Pracy w 1935 r.

Był on najsilniejszy wśród wszystkich kataklizmów, jakie dotknęły USA od czasu, gdy prowadzone są pomiary.

Po przejściu nad Bahamami Dorian prawdopodobnie uderzy we Florydę, aczkolwiek NHC twierdzi, że jego trajektoria w ostatniej chwili może się zmienić i amerykański półwysep może uniknąć głównego uderzenia. Mieszkańcy tego stanu nie mogą być jednak do końca spokojni, gdyż w najlepszym przypadku nad Florydą przejdzie burza tropikalna.

W niedzielę cztery hrabstwa Florydy ogłosiły obowiązkową ewakuację. Dotyczy to obszarów, na których ludzie mieszkają w domach mobilnych, przybrzeżnych wysp oraz terenów najbardziej narażonych na zalanie przez wysokie fale. 

W pozostałych hrabstwach tego stanu ewakuacja jest dobrowolna. Mieszkańcy, którzy pozostają w domach, zabezpieczają je przed niebezpieczeństwem.

Katastrofalne skutki huraganu - zobacz na następnej stronie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje