555-lecie lokacji Wąchocka

Uroczysta gala w opactwie oo. cystersów, korowód historycznych postaci, Królewski Jarmark Różności i koncerty to niektóre z atrakcji przygotowanych na rozpoczynające się w sobotę w Wąchocku (Świętokrzyskie) obchody 555-lecia uzyskania praw miejskich.

Jak poinformował w środę burmistrz Wąchocka, Jarosław Samela, rocznicowa gala odbędzie się w opactwie cystersów, gdzie po wykładzie historycznym na temat Polski i Wąchocka w czasach króla Kazimierza Jagiellończyka, z koncertem wystąpi zespół kameralny Filharmonii Świętokrzyskiej.

Reklama

- Obecnym na uroczystości przedstawicielom Warszawy, Starachowic, Bodzentyna i Grabowca - miast i miejscowości, które mają w spisie swoich ulic Wąchocką - podarujemy srebrne płaskorzeźby, przedstawiające opactwo - zapowiedział burmistrz.

W niedzielę po mszy świętej, która będzie też upamiętniała 830- lecie fundacji wąchockiego klasztoru, ulicami miasteczka przejdzie barwny korowód historycznych postaci, poprowadzony przez lubelskiego "krzykacza" - klikona Władysława Stefana Grzyba. Będzie można posłuchać muzyki dawnej i współczesnych lokalnych artystów.

Na Królewskiego Jarmarku Różności swoje rękodzieła i wyroby zaprezentują m. in. twórcy ludowi. Uczniowie wąchockich szkół przedstawią najważniejsze momenty dziejowe miasta, a na wystawie w domu kultury będzie można zobaczyć wąchocką izbę mieszkalną i kuchnię z przełomu XIX i XX wieku.

Burmistrz Samela podkreślił, że rocznica wydania przez Kazimierza Jagiellończyka dokumentu potwierdzającego lokację Wąchocka przypada dokładnie 3 maja. - Wąchock prawdopodobnie posiadał prawa miejskie już wcześniej, ale akt królewski Jagiellończyka jest pierwszym zachowanym do dnia dzisiejszego dokumentem potwierdzającym lokację - powiedział.

W czasach PRL-u Wąchock był popularny w Polsce głównie za sprawą dowcipów na temat miejscowości i jej sołtysa. Żartowano m.in. że w nocy nie można do Wąchocka niczym dojechać, bo sołtys zwija na noc asfalt (podobno w obawie przed jego rozdrapaniem przez kury). Wszyscy wiedzieli też, że w Wąchocku przestali oglądać telewizję, bo sołtys zamontował żaluzje w oknach swojego domu.

Dziś w Wąchocku mieszka Honorowy Sołtys - ambasador miasta wymyślony przez Towarzystwo Przyjaciół Wąchocka - który na co dzień prowadzi sklep spożywczy, a od święta promuje miasto na festynach i imprezach w całej Polsce. - Traf chciał, że nasz sołtys właśnie 3 maja będzie obchodził 55. urodziny - żartował burmistrz.

Od kilku lat w mieście ogłoszonym Stolicą Humoru odbywają się ogólnopolskie turnieje sołtysów, organizowane przez Stowarzyszenie Sołtysów Ziemi Kieleckiej. Startujący w zawodach muszą np. szukać jaj w kopie siana i ujeżdżać mechanicznego byka, a także rozwijać asfalt z walca. W 2003 roku w Wąchocku stanął pierwszy w Polsce pomnik sołtysa.

Historia Wąchocka jest związana ze sprowadzeniem do osady cystersów w 1179 roku, którzy zbudowali tu z fundacji biskupa krakowskiego Gedeona klasztor - najcenniejszy dziś zabytek miasta. Znajdujący się w nim kapitularz uważany jest za jedno z najlepiej zachowanych pomieszczeń architektury późnoromańskiej w Polsce.

W 1454 roku król Kazimierz Jagiellończyk potwierdził lokację Wąchocka na prawie magdeburskim. W 1863 roku podczas powstania styczniowego znajdowała się tu kwatera jednego z powstańczych dyktatorów gen. Mariana Langiewicza. Za to, że mieszkańcy poparli ruch niepodległościowy, Rosjanie w 1869 roku odebrali Wąchockowi prawa miejskie. W czasie II wojny światowej miejscowość i jej okolice były terenem działań i walk partyzanckich (głównie oddziałów Jana Piwnika "Ponurego").

W 1994 roku przywrócono Wąchockowi status miasta - jest dziś siedzibą liczącej około siedmiu tysięcy mieszkańców gminy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje