Reklama

Reklama

"Bezpieczny lód". Ratownicy przestrzegają przed brawurą i lekkomyślnością

Każdego roku stykamy się z przerażającymi statystykami policji mówiącymi o utonięciach najmłodszych i wypadkach na zimowiskach. Ponad 1000 dzieci w ciągu dwóch dni w Centrum Kongresowym Targów Kielce dowiadywało się jak sprawić, aby ich zimowy wypoczynek nie skończył się wizytą w szpitalu lub tragicznym w skutkach wypadkiem.

Wśród tematów szkoleń znajdowały się przed wszystkim złamania i wypadki na kruchym lodzie czy zimowe akcje ratunkowe. Ratownicy ze Stowarzyszenia Świętokrzyskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego tłumaczyli dzieciom jak zachowywać się, kiedy już dojdzie do nieszczęśliwego wypadku.

Reklama

- Najpierw bezwzględnie powiadamiamy służby ratunkowe, a jeśli czujemy się na siłach sami podejmujemy akcję ratunkową - tłumaczy Karolina Kasprzycka ze Stowarzyszenia Świętokrzyskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

- Przed podjęciem działań ratunkowych musimy zapewnić bezpieczeństwo przede wszystkim sobie, aby do przyjazdu służb ratunkowych nie było zwiększonej liczby ofiar. Możemy również poprosić o wsparcie osoby trzecie. Cały proces niesienia pomocy jest ściśle uzależniona od naszych umiejętności pływackich, dostępnego sprzętu, bądź sprzętu zastępczego, którego możemy użyć (takiego jak: gałęzie, liny, kije itp.) w celu podania ofierze - mówi Kasprzycka.

Ratownicy apelują o ostrożność i rozwagę podczas zimowych ferii, wskazują, że najczęstszą przyczyną wypadków na lodzie jest lekkomyślność, brawura oraz brak zachowania i brak znajomości podstawowych zasad bezpiecznego "korzystania z lodu".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy