Najlepszy chleb z pieca w skansenie Tokarnia

Ponad 50 gatunków pieczywa na zakwasie można było spróbować podczas niedzielnego "Święta Chleba" w Parku Etnograficznym w podkieleckiej Tokarni. Około 5 tys. zwiedzających zobaczyło, jak młóci się cepem, miele mąkę na żarnach i przestawia wiatrak na wiatr.

Największym powodzeniem, jak poinformowała Beata Ryń z Muzeum Wsi Kieleckiej, cieszyła się chałupa z Ćmielowa, w której można było zemleć mąkę na żarnach.

Reklama

- Na nasz dzień chleba przyjechało bardzo dużo rodzin. Oznacza to, że rodzice chcą pokazać dzieciom maszyny, metody wypieku i smak chleba pieczonego tak, jak przez stu laty - powiedziała Beata Ryń.

Sporym powodzeniem cieszył się też pokaz ręcznego młócenia, podczas którego można było dowiedzieć się, że cep zbudowany jest z dzierżaka i bijaka, a później przymierzyć do utrzymania narzędzia w ręku. Bardziej spragnieni techniki mogli oglądać drewniane XIX-wieczne młockarnie i wialnie, czyli maszyny do oczyszczania zboża z plew. Drugi raz w historii skansenu można było wziąć udział w przekręceniu "na wiatr" śmigów wiatraka z Dębna, czyli przestawienia całej bryły budynku tak, aby wiatr napędzał żarna.

- Wiatrak jest jednym z dwóch w Polsce, które mają sprawny mechanizm. Po raz pierwszy ręcznie uruchomiła go sama publiczność. Dawniej do przestawiania wiatraka używano konia - dodaje Beata Ryń.

Najwięcej chętnych było jednak do spróbowania ciepłego chleba i podpłomyków wypiekanych w piecu chałupy z Daleszyc. W kuchni uwijały się tam gospodynie z Zespołu Obrzędowego "Kowalanki".

- Tradycyjny chleb wraca do łask. Sama wypiekam go w domu co tydzień w podobnym piecu. Coraz częściej zwracają się do mnie osoby urządzające wesele z prośbą o upieczenie tradycyjnego chleba. Taki z prawdziwego pieca smakuje inaczej - powiedziała Jadwiga Brzoza z "Kowalanek".

- Prawdziwego" chleba w Tokarni można było spróbować co najmniej 50 rodzajów. Wszystkie wypieczone przez przedstawicieli Sieci Dziedzictwa Kulinarnego - Świętokrzyskie.

Park Etnograficzny w Tokarni zajmuje obszar około 65 hektarów. Znajduje się tu ponad 30 przeniesionych z regionu świętokrzyskiego obiektów, m.in.: dwór z Suchedniowa, kościół z Rogowa, dzwonnica z Kazimierzy Wielkiej, wiatrak z Dębna, spichlerz ze Złotej, kuźnia, liczne zagrody i chałupy. Wszystkie obiekty są wyposażone w typowe meble i narzędzia codziennego użytku, wnętrza są udostępnione do zwiedzania.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy