Reklama

Reklama

Świętokrzyskie: Zmarł strażak pomagający powodzianom

Zmarł trzydziestosiedmioletni strażak ochotnik z miejscowości Waśniów w Świętokrzyskiem. Mężczyzna od dwóch tygodni pracował przy usuwaniu skutków powodzi i sobotniej nawałnicy.

Po powrocie do domu narzekał na złe samopoczucie, mówił też, że nie chce już oglądać ludzkich tragedii. Przeszedł do drugiego pokoju i tam zmarł, możliwe że na zawał.

Reklama

Piętnaście lat pracował w ochotniczej straży. To oznacza, że nie dostawał za to pieniędzy. Osierocił dwójkę dzieci, pięcio- i sześcioletnie.

To drugi strażak, który zmarł podczas walki z wielką wodą. Poprzedni zginął przygnieciony ciągnikiem podczas ratowania wiślanych wałów w okolicach Sandomierza.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje