XVII-wieczny fresk odkryto w kolegiacie w Opatowie

XVII-wieczny fresk przedstawiający scenę dzielenia się Marcina - młodego żołnierza - płaszczem z klęczącym żebrakiem, odkryli konserwatorzy w 800-letniej kolegiacie w Opatowie (Świętokrzyskie) na ścianie kapitularza. Św. Marcin z Tours jest patronem opatowskiej świątyni.

Jak poinformował proboszcz kolegiaty ks. dr Michał Spociński, scena jest podobna do przedstawienia na miniaturze Stanisława Samostrzelnika, zdobiącej dokument z 1519 roku, zwany przywilejem opatowskim.

Reklama

Jednak "tutaj zda się mieć zadanie nie tyle zdobić, co edukować; wymowna jest obecność klęcznika, który z jednej strony może sugerować chęć ochrony kolan przed zimnem i wilgocią u co dzień żebrzącego kaleki, z drugiej zaś narzuca uniwersalne skojarzenie z człowiekiem modlącym się o wstawiennictwo" - wyjaśnił duchowny.

Według niego, zarówno jedna interpretacja, jak i druga, potwierdzają ciągłość i intensywność kultu św. Marcina Biskupa w Opatowie; jest on nie tylko patronem świątyni i kapituły, ale też wzorem postępowania wobec potrzebujących.

Św. Marcin (ok. 317-397) urodził się w Panonii (dzisiejsze Węgry). Wysłany do Galii jako żołnierz, w Amiens oddał biedakowi połowę swojego płaszcza. W nocy miał ujrzeć we śnie odzianego weń Chrystusa, który powiedział, że to Marcin okrył go. W 339 r. Marcin przyjął chrzest i zakończył służbę wojskową. 10 lat żył w pustelni niedaleko Genui, później założył klasztor w Galii. Gdy w 371 r. - wbrew swojej woli - został wybrany biskupem Tours, nie przestał żyć jak mnich.

Opatowski kapitularz - miejsce zebrań kanoników kapituły kolegiackiej - był dobrze przystosowany do użytkowania w surowych warunkach atmosferycznych. Ogrzewał go kominek z cegły palonej - wykonany prawdopodobnie pod koniec XV wieku - umieszczony w północno-wschodnim narożniku. Konserwatorzy odnowili i wyeksponowali elementy kominka, zachowując okopcenia, które świadczą pośrednio o zbieraniu się wspólnoty kanonickiej przez cały rok - zaznaczył ks. Spociński.

Jego zdaniem z nadzieją trzeba oczekiwać na kolejne etapy rozpoczętych w maju prac renowacyjnych w kapitularzu, bowiem według ekspertyzy wykonanej w 2007 roku, polichromia położona jest na wszystkich jego ścianach i czeka na odkrycie oraz nowe odczytanie. W planach jest urządzenie w tym miejscu muzeum kolegiaty.

Kolegiata opatowska ma bogaty wystrój barokowy z licznymi nagrobkami. Najcenniejszy, ufundowany kanclerzowi Krzysztofowi Szydłowieckiemu (1467-1532) i jego synowi Zygmuntowi, zdobi płaskorzeźbiona i grawerowana płyta z brązu - arcydzieło sztuki odlewniczej zwane "lamentem opatowskim". Przedstawia 41 postaci w scenach żalu po śmierci kanclerza. W świątyni jest też cenna polichromia ukazująca historyczne bitwy z udziałem Polaków, m.in. na Psim Polu, pod Grunwaldem i pod Wiedniem.

Kolegiata w Opatowie od początku swego istnienia miała szczególny wpływ na rozwój miasta - była m.in. centrum życia politycznego, w którym przez 300 lat sejmikowała szlachta woj. sandomierskiego. Źródła nie wspominają o początkach fundacji świątyni, poświadczają jedynie jej istnienie co najmniej od 1206 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy