Reklama

Reklama

Nieznane zdjęcia Agathy Christie. "Byliśmy jak niesforne kwiaty, jak chwasty"

Agatha Christie na wrotkach, z mandoliną i lalkami. Niezwykłe, nieznane fotografie, przedstawiające prywatne życie autorki kryminałów, zostały pokazane w Londynie z okazji 125. rocznicy urodzin pisarki. O wystawie, która jest wielką atrakcją dla fanów literatury Christie, informuje BBC.

Serii fotografii pt. "Niedokończony portret" (zobacz więcej zdjęć) towarzyszą barwne cytaty, pochodzące zarówno z publikowanych wcześniej, jak i tych nieznanych fragmentów prywatnej korespondencji autorki.

Reklama

Przyciągają więc nie tylko archiwalne fotografie, ale również obrazy wprawnie malowane przez pisarkę słowem:

"Byliśmy jak niesforne kwiaty, czasem może jak chwasty. Ale mimo to wszyscy bujnie wzrastaliśmy, wciskając się siłą w szczeliny chodnika i w inne niezbyt przychylne miejsca.

Byliśmy zdeterminowani, by wypełniać życie i cieszyć się nim, wyginając się mocno w stronę słońca, zanim ktoś po prostu na nas nadepnie.

Posiniaczeni od czasu do czasu szybko się regenerowaliśmy" - pisała Agatha Chriestie.

"Jazda na wrotkach była modnym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Molo miało wyboistą powierzchnię, łatwo było się więc przewrócić, ale to była świetna zabawa" - fragment autobiografii.

"Czułam się jak lis, na którego polowano. Wkoło słyszałam skowyt psów. Nienawidziłam rozgłosu w każdej postaci, a teraz mam taką dawkę, że czasem wydaje mi się, że sobie nie poradzę" - fragment autobiografii.

Poniżej wybrane cytaty prezentowane na wystawie:

"Jestem niesamowitą maszyną do robienia kiełbasy, perfekcyjną wręcz! Zawsze mi się wydaje, że to już prawie koniec, a potem jestem zadowolona, że od razu zaczyna się coś nowego. I wcale nie jest tak trudno pomyśleć o czymś nowym po tym wszystkim" - cytat z wywiadu dla gazety "he New York Daily News".

"Pamiętam niektóre lalki. Na przykład Phoebe, o którą się za bardzo nie troszczyłam, a także tę, którą nazywałam Rosalind lub Rosy. Miała długie, złote włosy, a ja niewyobrażalnie ją podziwiałam. Stworzyłam swój wlasny świat i swoje koleżanki. Naprawdę sądziłam, że to coś wspaniałego! Nigdy, przenigdy w swoim życiu nie miałam do czynienia ze stanem nudy" - fragment autobiografii.

"To przecinanie fal, które wydawało się odbywać z prędkością około 200 mil na godzinę; cała droga z odległego miejsca do momentu, zanim dotarło się do plaży... To jedna z najdoskonalszych aktywności fizycznych, jakie znam" - fragment autobiografii.

Wystawę "Niedokończony portret" można oglądać w Bankside Gallery w Londynie do 6 września.

Więcej zdjęć znajdziesz na blogu Sztukatułka.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy