Od agenta do biznesmena

"Kolonizacja" komunistycznego państwa

Można w tym względzie raz jeszcze wskazać na przykład szefa MSW nadzorującego działalność spółek polonijnych i zagranicznych inwestycji kapitałowych, ale również prezesa Najwyższej Izby Kontroli, którym w 1983 r. został bliski współpracownik Jaruzelskiego, członek WRON i absolwent kursów strategiczno-operacyjnych w Moskwie gen. Tadeusz Hupałowski.

Reklama

A zatem bez "arbitrażu wojskowych" z 13 grudnia 1981 r. "rewolucja wojskowych" w Polsce nie byłaby możliwa. Ową rewolucję wspierali najbliżsi doradcy Jaruzelskiego, w różny sposób i w różnych okresach życia związani z tajnymi służbami, w tym z Zarządem II.

"Rewolucję wojskową" z udziałem Zarządu II wzmacniały też przesłanki bardziej obiektywne, takie jak trudność prowadzenia pracy operacyjnej na Zachodzie, kłopoty budżetowe i likwidacja wielu etatów czy wreszcie wytyczne GRU przerastające rzeczywiste możliwości "polskiej wojskówki".

Kapitał i potencjał ludzki wywiadu wojskowego PRL nie pozwalały na prowadzenie zaawansowanych operacji wywiadowczych, ale były wystarczające do "kolonizacji" komunistycznego państwa. Pewnie nie jest przypadkiem, że krótko po wprowadzeniu stanu wojennego w Zarządzie II zwracano uwagę na potencjał i korzyści, jakie w pracy operacyjnej wywiadu można uzyskać dzięki firmom kooperującym z Zachodem, np. możliwość organizacji bezpiecznej łączności pomiędzy Centralą a agenturą na Zachodzie.

"Korzyści operacyjne"

W warunkach stanu wojennego - zamknięcia granic, ograniczenia łączności radiowej i izolacji Polski Ludowej - stosowane dotychczas formy łączności zawiodły, a po 13 grudnia 1981 r. odcinały często agenturę od Centrali. Dlatego związani z obozem władzy "biznesmani" ze spółek polonijnych i Central Handlu Zagranicznego stawali się naturalnymi kandydatami na kurierów, łączników czy NPW, zaś ich wspólnicy, partnerzy i kontrahenci na Zachodzie potencjalnymi agentami lub przynajmniej adresówkami Zarządu II. Z czasem pojawił się nawet pomysł, by dla lepszej konspiracji działań wywiadu wojskowego korzystać z systemów łączności zbudowanych na podstawie sieci spółek i firm przykryciowych funkcjonujących za granicą (...)

Ponieważ sytuacja gospodarcza PRL stawała się coraz bardziej dramatyczna, do takiej działalności zachęcał również były szef wywiadu, a wówczas minister spraw wewnętrznych - gen. Czesław Kiszczak, który pod koniec 1983 r. miał tłumaczyć to kierownictwu KGB: "Sprzyjamy do pewnego stopnia rozwojowi spółek i przedsiębiorstw z udziałem kapitału polonijnego. Na dzisiaj spółki te pomagają przywrócić nam równowagę rynkową. Są także korzystnym dla nas sposobem ominięcia barier i restrykcji kredytowo-handlowych stosowanych wobec nas przez Zachód, a zwłaszcza przez Stany Zjednoczone. Przynoszą też określone korzyści operacyjne".

Biznes i konspiracja

W tym samym czasie spółkami i firmami polonijnymi zaczął interesować się Oddział XIII (AWO), który poprzez przeprowadzone w tym środowisku pozyskania współpracowników, zamierzał je wykorzystać do budowania i organizowania łączności wywiadowczej (kurierzy i łącznicy). Przeprowadzono nawet rozpoznanie 42 firm działających na terenie siedzib wydziałów terenowych AWO. Jednak w 1983 r. w kierownictwie Oddziału XIII panowało przekonanie, że środowisko partyjno/państwowo-prywatnych biznesmenów jest wyjątkowo podatne na korupcję, co w konsekwencji stawia pod znakiem zapytania jego lojalność wobec wywiadu. (...)

Po reorganizacji Zarządu II w 1983 r. z możliwości prowadzenia działalności gospodarczej korzystał przede wszystkim Oddział "Y", który działalność biznesową miał wpisaną w zasady funkcjonowania. Już w pierwszych miesiącach istnienia tego oddziału zastanawiano się nad założeniem firm, dzięki którym można by lepiej legendować i konspirować działalność wywiadu. (...)

Niepełna podstawa źródłowa (lub jej niedostępność) sprawiają, że trudno oszacować skalę inicjatyw gospodarczych Oddziału "Y" podejmowanych na podstawie powyższego planu. Wiemy, że po 1983 r. nowe zasady i wytyczne dotyczące tworzenia bądź wykorzystania już istniejących firm dla działań wywiadu (m.in. budowanie alternatywnego systemu łączności z Centralą, generowanie zysków dla pomnożenia funduszu operacyjnego, zdobywanie technologii obłożonych embargiem) przynajmniej częściowo wprowadzono w życie, czerpiąc z tego niebagatelne zyski. Dość dużo wiadomo natomiast o działaniach Zarządu II zmierzających do pozyskania wielu osób prowadzących działalność biznesową.

Sławomir Cenckiewicz

Tytuł, lead, podział na akapity i śródtytuły w tekście pochodzą od redakcji INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje