Reklama

Reklama

PESEL w legitymacji szkolnej: MEN odpowiada na zarzuty GIODO

- Znamy zarzuty Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, w trakcie konsultacji nowego rozporządzenia odnosiliśmy się do nich - mówi w rozmowie z Interią rzeczniczka ministerstwa edukacji narodowej. Joanna Dybek zapewnia także, że zmiany dotyczące zamieszczania w legitymacji numeru PESEL nie łamią żadnych przepisów.

GIODO zarzuca ministerstwu, że cel wydawania legitymacji szkolnej nie uzasadnia ujawniania na niej numeru PESEL. Generalny Inspektor już dwa razy zwracał się z apelem o wprowadzenie zmian dotyczących zakresu danych umieszczanych w dokumencie ucznia.

Reklama

GIODO przypomina, że celem wydawania legitymacji jest poświadczenie, iż dana osoba uczęszcza do szkoły i posiada uprawnienia do korzystania ze zniżek ustawowych przy przejazdach środkami publicznego transportu kolejowego i autobusowego."Oba te cele były osiągane przez dotychczas zamieszczany zakres informacji" - zauważa Inspektor. Dodaje, że przepisy prawa nie przewidują żadnych innych celów, które uzasadniałyby rozszerzenie tego katalogu danych. Dlatego - podnosi  GIODO - wpisywanie w legitymacji numeru PESEL wydaje się zbędne.

Odpowiedź MEN

Te zarzuty komentuje w rozmowie z Interią ministerstwo: -  Rozporządzenie, które wprowadza zmianę zostało podpisane w grudniu ubiegłego roku, nowe przepisy obowiązują od stycznia 2015 roku, czyli ponad pół roku. To rozporządzenie konsultowaliśmy, w tym także z Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych. Znamy jego wątpliwości, w trakcie konsultacji odnosiliśmy się do nich. Joanna Dybek dodaje, że resort edukacji stoi na stanowisku, iż ta zmiana nie łamie przepisów. - Zdecydowaliśmy o wpisaniu numeru PESEL do legitymacji dlatego, że prosił nas o to minister zdrowia. Ten numer ma pomóc w weryfikowaniu świadczeń zdrowotnych dzieci, między innymi w systemie e-Wuś. Zdarza się, szczególnie podczas wakacyjnych wyjazdów, że dzieci nie są pod opieką rodzica. Jeśli stanie się coś niedobrego i dziecko trafi do szpitala, to właśnie PESEL pomaga szybciej i sprawniej sprawdzić informacje o świadczeniach zdrowotnych - przekonuje MEN.

GIODO: Potrzebne nowe przepisy

Ten argument nie jest jednak wystarczający dla Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zauważa on, że jest to "nowy cel", który powinien zostać wskazany w przepisach prawa dotyczących świadczeń opieki zdrowotnej, a nie w uzasadnieniu do rozporządzenia dotyczącego świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych.

GIODO wskazuje także, że dotychczas weryfikacja prawa do świadczeń zdrowotnych była możliwa na podstawie legitymacji, która nie zawierała numeru PESEL. Przypomina, że zgodnie z polskim prawem bezpłatne świadczenia opieki zdrowotnej przysługują wszystkim dzieciom do 18. roku życia. Dlatego - jak przekonuje Inspektor - tak rygorystyczne podejście do tematu nie jest uzasadnione.

Nowe legitymacje

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie świadectw i dyplomów została podpisana przez minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską w grudniu 2014 roku. Zgodnie z przepisami, na pierwszej stronie legitymacji, pod imieniem i nazwiskiem ucznia oraz pod datą urodzenia, ma być miejsce na wpisanie numeru PESEL. Dokumenty są stopniowo wymieniane

Dotychczas wydane legitymacje zachowują ważność do czasu ukończenia przez ucznia nauki w danej szkole. Na razie, na drugiej stronie tych legitymacji nad tekstem: "Poświadcza uprawnienie do ulg ustawowych przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego i autobusowego" wpisywany jest odręcznie numer PESEL ucznia, a w przypadku osoby, która nie posiada takiego numeru - serię i numer paszportu lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość. Wpis ten jest opatrzony małą pieczęcią urzędową szkoły.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje