Polacy mieli jechać na kanonizację, ale "nie miał kto zapłacić"

- Pociąg nie mógł odjechać, dlatego że nie znaleźli się sponsorzy, którzy by zapłacili za przejazd tej młodzieży do Rzymu - powiedział na antenie Polsat News Ryszard Cetnarski, właściciel biura Holiday Travel.

Właściciel Holiday Travel tłumaczył, że "stąd też nie była podpisana umowa i impreza nie mogła dojść do skutku".

Reklama

- Holiday Travel nie był organizatorem tej pielgrzymki, nie składał zamówienia do PKP i nie miał tu do chwili podpisania umowy żadnych zobowiązań. Taka umowa nie została podpisana, była przygotowywana. Holiday Travel, konkretnie ja zostałem poproszony przez jedną z organizacji społecznych, dla której robimy wyjazdy zagranicę, o pomoc organizacyjną dla tej grupy pielgrzymkowej. Ja się podjąłem. Chodziło o ubezpieczenie, o koordynacje pewnych działań. Natomiast warunkiem wyjazdu miała być wpłacona suma, która wynikała z żądań PKP za przejazd pociągu do Rzymu - tłumaczył Cetnarski. Dodał przy tym, że do niego z prośbą o pomoc zwrócono się 10 dni temu.    

Wcześniej informowaliśmy, że specjalny pociąg kanonizacyjny "Ekspres Miłosierdzia" nie wyruszy z Warszawy, bo organizator nie zapłacił 400 tysięcy złotych za przejazd.

- Płatność miała wpłynąć do nas do 18 kwietnia. Zdecydowaliśmy, że zaczekamy jeszcze na dopełnienie formalności, jednak pieniędzy nie ma - tłumaczyła rzeczniczka PKP Intercity, Zuzanna Szopowska.

Nie jest wykluczone, że młodzi ludzie jednak dotrą na kanonizację, może udać się załatwić dla nich transport autokarem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje