Reklama

Reklama

Święta dopadną Cię wszędzie!

Od kilku lat w Japonii, w której żyje przecież niewielu chrześcijan, w okresie przedświątecznym panuje szał zakupów i tradycyjnych przyjęć zwanych "bounenkai ". 24 grudnia w Japonii bardziej przypomina walentynki niż wigilię - ulice zapełniają się parami trzymającymi się za ręce, a w hotelach miłości przypada szczyt sezonu. W restauracja dużo wcześniej rezerwowane są miejsca na "Christmas Dinners " - romantyczne kolacje dla dwojga, na których nie może zabraknąć "kurisumasu-keiki" - bożonarodzeniowego ciasta. Bardzo słodki i bogato zdobiony aniołkami czy choinkami wypiek , powinien też koniecznie znaleźć się tego dnia w każdej rodzinie. Chrześcijanie spotykają się na charytatywnych "Christmas Party ", a w wigilię otrzymują święty obrazek. Żaden z dni Bożego Narodzenia nie jest jednak wolny od pracy.

Reklama

Nawet Chińczycy zaczynają uznawać Boże Narodzenie za święto równie ważne jak tradycyjny chiński Nowy Rok. W wigilię po zakupach w świątecznie udekorowanych centrach handlowych spotykają się w pubach i wymieniają prezentami. W domach bogatszych rodzin pojawiają się choinki - shengdan shu.

Bawić się i kupować

rzyczyny globalizacji świąt Bożego Narodzenia na pewno można upatrywać w ich komercjalizacji. Najbardziej entuzjastycznie do świąt nastawieni są handlowcy. Szał bożonarodzeniowych zaczyna się przecież na wiele tygodni przed wigilią. W tym okresie nic tak nie napycha sklepowych kas jak sprzedaż choinek, bożonarodzeniowych ozdób, iluminacji, no i oczywiście wszystkiego tego, co nadaje się na prezenty. W Izraelu przed świętami dobrze sprzedają się nawet niekoszerne mikołaje. Niektóre japońskie sklepy wyspecjalizowały się zaś w sprzedaży zbędnych lub nietrafionych podarunków.

Ponadto Boże Narodzenie i poprzedzający je okres to wspaniała okazja do sprawiania sobie przyjemności i zabawy, a na tę znajdą się amatorzy pod każdą szerokością geograficzną. Lubimy przedświąteczne wyczekiwanie na jedyny taki w roku radosny czas i lubimy się oczywiście cieszyć w rodzinnym gronie. Nawet ci, którzy są samotni i święta celowo spędzają poza domem, liczą na to, że obojętnie w jakim miejscu świata znajdą się pod koniec grudnia, zobaczą tam choinkę i usłyszą kolędę.

Dowiedz się więcej na temat: Christmas | Chińczycy | święta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje