"Tęczowe pęknięcie" - polemika wokół felietonu Rafała Ziemkiewicza opublikowanego w Interia.pl

Po publikacji felietonu Rafała Ziemkiewicza "Tęczowe pęknięcie" redakcja portalu Interia.pl otrzymała list podpisany przez 13 organizacji. Prezentujemy treść pisma oraz odpowiedź redakcji w tej sprawie.

Felieton Rafała Ziemkiewicza "Tęczowe pęknięcie" ukazał się 30 września br. w stałej, autorskiej rubryce publicysty w portalu Interia.pl. Publikację można przeczytać tutaj.

Reklama

6 października br. list w sprawie publikacji felietonisty Interii skierowało do redakcji portalu 13 organizacji działających na rzecz praw mniejszości. Wystąpienie, połączone z domaganiem się reakcji ze strony Interii, zostało również zamieszczone w mediach społecznościowych.

Oto treść listu w sprawie felietonu "Tęczowe pęknięcie":


Szanowni Państwo,

Dnia 30 września na łamach Interii opublikowany został felieton "Tęczowe pęknięcie" autorstwa Rafała Ziemkiewicza. Zdajemy sobie sprawę z publicystycznego charakteru tekstu, jednak - zgodnie z najnowszym orzeczeniem Sądu Najwyższego (I CSK 598/15) - wydawcy portali odpowiadają za treść komentarzy, a więc tym bardziej za treści publikowane przez zatrudnionych przezeń felietonistów.

Pan Rafał Ziemkiewicz w swoim felietonie przedstawia swój pogląd na temat kształtowania się orientacji psychoseksualnej. Tezy wygłoszone w felietonie są niezgodne z wiedzą medyczną, choć na takową powołuje się autor.

Współcześnie naukowcy dopatrują się przyczyn rozwoju orientacji seksualnej - zarówno hetero, bi jak i homoseksualnej - w czynnikach biologicznych (w tym genetycznych i hormonalnych), psychologicznych oraz społecznych. Mimo zróżnicowanych podejść do przyczyn powstawania orientacji seksualnej i czym ona tak naprawdę jest, największe gremia psychologiczne, w tym Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, Światowa Organizacja Zdrowia, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne są zgodne, że są one równorzędnymi opcjami ludzkiej seksualności.

Ziemkiewicz stwierdza natomiast, że "obowiązkiem państwa jest zadbać o ochronę dzieci przed pederastią". Jest to de facto wniosek o marginalizację osób homoseksualnych. Wniosek dalece dla nich krzywdzący. Taki charakter mają również określenia, którymi posługuje się autor, z "lobby starych pederastów" na czele.

Wyrażamy najwyższe zaniepokojenie faktem, że łamy portalu Interii są wykorzystywane do szerzenia pogardy i wrogości wobec osób nieheteroseksualnych. Jesteśmy gotowi przekazać redakcji Interii i samemu autorowi publikacje wyjaśniające sposób kształtowania się orientacji psychoseksualnej, by zapobiec publikacji wprowadzających w błąd i szerzących mowę nienawiści tekstów w przyszłości.

Zaznaczamy jednocześnie, że opublikowany felieton, a przede wszystkim potwierdzanie jego tez autorytetem portalu, przyczynia się do dyskryminacji osób homoseksualnych.

Z poważaniem,

Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
Fundacja Trans-fuzja
Magazyn LGBT "Replika"
Partia Zieloni
Stowarzyszenie Bez!miar
Stowarzyszenie Grupa Stonewall
Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii
Stowarzyszenie Kultura Równości
Stowarzyszenie Lambda Warszawa
Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności
Stowarzyszenie Projekt: Polska
Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita
Stowarzyszenie Queerowy Maj


Poniżej prezentujemy odpowiedź redakcji portalu Interia.pl:


Szanowni Państwo,

Wolność słowa stanowi istotę demokracji. Bez wolności słowa demokracja nie istnieje.

Tylko demokracja stwarza ramy, w których swobodna wymiana poglądów odbywać się może bez skrępowania, a społeczeństwo otwarte uzyskuje nieograniczoną przestrzeń wyrażania opinii. W naturze społeczeństwa otwartego leży różnorodność przekonań i nieustanna potrzeba kwestionowania nie tylko akceptowalnych w danym okresie prawd, ale także samych prób nakłaniania społeczeństw i jednostek do przyjmowania określonych schematów myślenia. Z tego dążenia wynika postęp nauki, objawiający się w dziejach ludzkości krytycznym weryfikowaniem stanu wiedzy. Historia cywilizacji pełna jest dzięki temu imponujących osiągnięć intelektualnych, jak i odrzuconych dogmatów i teorii.

Za podstawę rozwoju społeczeństwa Albert Einstein uznawał wolność nauczania i wyrażania opinii - w prasie i w książkach. George Orwell wolność słowa postrzegał jako prawo mówienia ludziom tego, czego nie chcą usłyszeć. Jeszcze dalej idący pogląd, w dziele "The Friends of Voltaire", wyraziła Evelyn Beatrice Hall: “I disapprove of what you say, but I will defend to the death your right to say it" (“Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale aż do śmierci będę bronił prawa do ich wygłaszania").

Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej w art. 54 zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Narzucanie przez kogokolwiek jedynie dopuszczalnego poglądu stoi w sprzeczności z zasadą wolności słowa. Próba wymuszania na mediach - czy to przez państwo lub polityków, czy przez organizacje wyznaniowe lub grupy interesów - posługiwania się jedynie akceptowalnymi zestawami pojęć stanowi przejaw zakusów ograniczających wolność prasy.

Uleganie przez prasę jakimkolwiek naciskom nie może prowadzić do niczego innego, jak tylko do pojawienia się cenzury i ograniczenia wolności słowa.

Ograniczenie wolności słowa jest przedsionkiem tyranii.

Z poważaniem,

Krzysztof Fijałek
redaktor naczelny Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje