Prokuratura wyjaśni sprawę ujawnienia świadka zabójstwa

Prokuratura rejonowa Olsztyn-Południe sprawdzi czy pracownicy biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji nie popełnili przestępstwa, ujawniając dane personalne naocznego świadka napadu rabunkowego i zabójstwa właścicielki kantoru wymiany walut w Gronowie.

Policja tłumaczy, że dane personalne świadka zostały wysłane do dziennikarzy przez pomyłkę. Świadek napadu dostał policyjną ochronę.

Reklama

Jak poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski, prokuratura rejonowa podejmie czynności sprawdzające, czy pracownicy biura prasowego policji nie przekroczyli uprawnień ujawniając nazwisko osoby, na podstawie relacji której powstał rysopis bandyty.

Podali imię i nazwisko

Pracownicy biura prasowego warmińsko-mazurskiej komendy wojewódzkiej policji przesyłając w środę dziennikarzom rysopis bandyty podali - jak twierdzą przez przeoczenie - imię i nazwisko naocznego świadka napadu. Gdy po kilku minutach zorientowali się, że ujawnili nazwisko tej osoby, wycofali informację a następnie przesłali poprawioną już wersję komunikatu bez danych personalnych świadka.

Policyjny komunikat trafił poprzez skrzynkę mailową do kilkudziesięciu osób.

Decyzją komendanta policji świadek napadu i zabójstwa właścicielki kantoru otrzymał policyjną ochronę.

Kobiety nie udało się uratować

Do napadu na kantor wymiany walut w przygranicznym Gronowie doszło w ubiegłą środę. Po godz. 20.00 bandyta oddał cztery strzały w kierunku 31-letniej kasjerki i ukradł kilkadziesiąt tysięcy złotych w różnej walucie. Po tym uciekł.

Kobiety mimo reanimacji nie udało się uratować.

Chociaż powołano specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą, a komendant wojewódzki wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc w ujęciu bandyty, policji wciąż nie udało się go zatrzymać.

Apel policji

Jak podaje biuro prasowe policji, bandyta miał w czasie napadu kominiarkę na głowie, jednak na podstawie sylwetki i sposobu poruszania się jego wiek określono na 28-38 lat. Ma około 180 centymetrów wzrostu i waży 80-90 kilogramów, jest szczupłej budowy ciała. Był ubrany w zielono-brązowe spodnie oraz kurtkę typu "moro". Miał wojskowe buty.

Jak podają świadkowie, mężczyzna po rabunku odjechał samochodem opel senator złotego koloru.

Policja prosi wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat rabunku lub sprawcy o pilny kontakt pod numerem telefonu 89-533-7649 lub na infolinię całodobową 0800 339 202.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy