Reklama

Reklama

W środę wyrok w procesie komornika i rzeczoznawcy

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie odbył się w poniedziałek proces apelacyjny komornika ze Szczytna i współpracującego z nim rzeczoznawcy oskarżonych o niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w operacie szacunkowym nieruchomości. Wyrok zapadnie w środę.

W wyniku ich działania wartość gospodarstwa wystawionego na licytację została zaniżona o 180 tys. zł.

Reklama

W czerwcu Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał ich obu za winnych i skazał komornika Piotra K. za brak nadzoru nad osobą wyceniającą majątek dłużnika na karę 6 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata. Rzeczoznawca Waldemar S. za nierzetelną wycenę został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

Obydwaj oskarżeni nie zgodzili się z wyrokiem i złożyli apelację. Odwołanie od wyroku złożył także pełnomocnik poszkodowanej rodziny, której majątek sprzedano na licytacji.

Jak powiedział w poniedziałek przed sądem oskarżyciel posiłkowy i pełnomocnik poszkodowanej rodziny mec. Szymon Topa, sprawa komornika i biegłego, który przygotowuje operaty nieruchomości, jest bardzo znacząca i ważna społecznie, gdyż ich decyzje mogą zaważyć na sytuacji majątkowej i życiowej dłużników.

- Nie zapominajmy o skutkach, jakie przyniosło postępowanie rzeczoznawcy i komornika ze Szczytna; oni wyzuli rodzinę z majątku i sąd, oceniając ich błędne działania, musi przywrócić poczucie sprawiedliwości u poszkodowanej rodziny - podkreślił mec. Topa.

Obrońcy oskarżonych dowodzili przed sądem, że nie można do końca mówić o ich winie, gdyż w tej sprawie ich klienci opierali się na dokumentach, m.in. księgach wieczystych oraz wypisie z ewidencji gruntów, w których dane na temat nieruchomości nie były aktualizowane.

Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie skazujący oskarżonych był trzecim w tej sprawie.

Sprawa dotyczyła nieruchomości należących do rodziny Drężków: gospodarstwa rolnego i siedliska w Rozogach koło Szczytna. Według oskarżenia biegły rzeczoznawca majątkowy Waldemar S., przygotowując operat szacunkowy gospodarstwa, nie wskazał, że znajdują się tam zabudowania takie jak stajnia, chlew, garaż, stodoła czy obora oraz budynek mieszkalny. Opisał gospodarstwo bez oglądania go, ale na podstawie wypisów z ksiąg wieczystych, w których było ono opisane jako niezabudowane. W ten sposób zaniżył wartość nieruchomości wystawionej do licytacji o 180 tys. zł.

Komornik zaś został oskarżony o niedopełnienie obowiązków i niesprawdzenie rzetelności pracy rzeczoznawcy.

W poprzednich procesach obaj oskarżeni byli skazani także na kary więzienia w zawieszeniu.

Prawomocny wyrok w postępowaniu karnym daje możliwość ubiegania się przez pokrzywdzonych o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne