Flota Świnoujście wznowiła treningi

Piłkarze pierwszoligowej Floty przygotowują się do trzeciego swego sezonu na zapleczu ekstraklasy. Zespół czeskiego szkoleniowca Petra Nemca w środę po południu wznowił treningi.

- Na początku będziemy ćwiczyli w składzie, jakim graliśmy w ubiegłym sezonie, bo zawodnicy mają kontrakty obowiązujące do końca czerwca. Później z kilkoma się pożegnamy. Będziemy szukali ich zastępców - mówi Nemec.

Reklama

Nemec już czwarty sezon będzie prowadził drużynę z wyspy Uznam. Zaczynał jeszcze w trzeciej lidze, z której po roku gry awansował do nowej 1. ligi.

- To ewenement na polską skalę. Nie ma drugiego takiego klubu w ekstraklasie i pierwszej lidze, w którym trener nie był zmieniany przez cztery lata. Mamy do Nemca pełne zaufanie. Wierzyliśmy mu nawet wtedy, gdy wiosną tego roku drużyna przeżywała kryzys. Nie ma podstaw do tego, byśmy szukali innego szkoleniowca, mając takiego fachowca, jakim jest Petr - mówi Jarosław Dunajko, wiceprezes Floty.

W pierwszym tego lata treningu nie uczestniczył Damian Staniszewski, z którym i tak klub chce się rozstać. Odejdą także Michał Protasewicz i Tomasz Rudolf, którzy długo nie mogli się uporać z kontuzjami. Odejdzie także obrońca Dawid Kubowicz, któremu kończy się okres wypożyczenia z Wisły Kraków, a klubu ze Świnoujścia nie stać na jego wykupienie.

Po zabiegach i kontuzjach tylko lekkie ćwiczenia wykonywali Przemysław Kazimierczak, Ferdinand Chi Fon i Marcin Staniek.

Flota ma kłopoty z treningami, bo na jej boisko właśnie w środę wjechały koparki, które rozpoczęły przebudowę boiska. Po niej płyta do gry będzie o dwa metry dłuższa i tyleż szersza.

- Dlatego na razie będziemy trenowali dwa razy dziennie na sztucznym boisku. 13 lipca jedziemy na tygodniowy obóz do Niemiec pod Drezno - mówi Nemec.

Klub zaplanował dziewięć meczów sparingowych, m.in z: GKP Gorzów, Hansą Rostock, FC Chemnitz, Rot Weiss Erfurt, Herthą Berlin i Lechią Gdańsk.

- Sezon pierwszoligowy rozpocznie się prawdopodobnie 31 lipca, a nasz stadion będzie gotowy do gry dwa tygodnie później. Dlatego złożyliśmy wniosek do PZPN, by wyznaczył nam dwa pierwsze mecze na wyjazdach - mówi Jarosław Dunajko.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje