Resovia zremisowała z Pelikanem Łowicz

Po ostatniej wpadce z Ruchem, piłkarze Resovii obiecywali, że w Łowiczu powalczą o pełną rehabilitację.

Trener Mirosław Hajdo, dał możliwość debiutu, zakontraktowanemu kilka dni temu Łukaszowi Morawskiemu. Ponadto w linii obrony wymienił Michała Benkowskiego, na Michała Bogacza. Te roszady miały zabezpieczyć w odpowiedni sposób do bramki "pasiaków" i dać im sposobność do kontr. W pierwszej połowie gościom udało się osiągnąć przede wszystkim ten pierwszy cel. Co prawda miejscowi kilka razy przedarli się na przedpole ich bramki, ale tam rządził Pietryka.

Reklama

Drugą połowę z dużym animuszem rozpoczęli miejscowi. Po strzale Bolimowskiego, piłki w rękach nie zdołał utrzymać Pietryka, a dobitkę Janczarka na linii bramkowej zdołał zablokować Kusiak. Animusz piłkarzy Pelikana szybko jednak osłabł, w czym swoją szansę zwietrzyła Resovia. Po strzałach Kozubka i Turczyna w opałach był Sabela, ale zdołał zatrzymać oba uderzenie. W nerwowej końcówce żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

PELIKAN 0

RESOVIA 0

PELIKAN: Sabela - Brodecki, Gawlik, Marcinkiewicz, Krysiński, Gamla (90. , Łochowski, Krystian Bolimowski (81. Konrad Bolimowski), Janczarek, Neścior (74. Sut), Piosik (86. Czerbniak)

RESOVIA: Pietryka - Kozubek, Bogacz, Kusiak, Szkolnik, Turczyn (77. Kantor), Fryc (90. Łanucha), Walaszczyk, Morawski, Zawiślak (60. Piątkowski), Hajduk (69. Głaz)

Sędziował Jarosław Rynkiewicz (Szczecin).

Żółte kartki: Neścior, Krysiński, Gamla, Sut oraz Kozubek, Walaszczyk.

Widzów: 1200

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje