Supraślanka Supraśl - Pogoń Łapy 1:0

W kolejnym trzecioligowym występie Pogoń musiała uznać wyższość Supraślanki Supraśl 1:0. Pomimo, że przez niemal cały mecz łapianie grali w przewadze (w 23 min. za drugą żółtą kartkę został usunięty z boiska zawodnik z Supraśla) nie potrafili strzelić przeciwnikowi bramki.

Ta sztuka nie udała się również, gdy Pogoń grała z przewagą dwóch zawodników (w 58 min. podobny los - druga żółta kartka - spotkał Szpakowskiego z Supraślanki).

Reklama

Na domiar złego w 68 min. grająca w dziewiątkę Supraślanka strzeliła gola, jak się później okazało zwycięskiego.

Szansę na uratowanie remisu zaprzepaścił grający trener Pogoni, S. Lewicki, który nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Minowie.

Wiadomość pochodzi z oficjalnej strony miasta i gminy Łapy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy