Reklama

Reklama

Wielkopolskie: 31-latek zabijał psy. Grozi mu do trzech lat więzienia

Trzy lata więzienia grozi 31-letniemu mieszkańcowi wielkopolskich Śliwnik, który przyznał się do zabicia dwóch psów - poinformowała w poniedziałek PAP rzecznik prasowy policji w Ostrowie Wlkp. Małgorzata Łusiak.

O zabiciu zwierząt przez 31-latka ze Śliwnik policję w Ostrowie Wlkp. zawiadomili wolontariusze Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals.

Reklama

Jak informują przedstawiciele tej organizacji na portalu społecznościowym, 12 kwietnia otrzymali od anonimowego informatora zgłoszenie, że na terenie jednej z posesji w Śliwnikach "mieszkaniec zabija psy".

"Na miejscu odkryliśmy spalone zwłoki psa, a w innym miejscu znaleźliśmy zakopane zwłoki. Z informacji, jakie posiadaliśmy, mogą to być zwłoki zagłodzonego starego psa oraz ciężarnej suni. Z poczynionych na miejscu ustaleń właściciel zwierząt przyznał się, że co jakiś czas adoptował czworonogi przez internet. Niestety, nie wiemy, ile takich psów zostało przez niego zamordowanych, ani ile udało mu się adoptować" - poinformowano na portalu.

Wolontariusze Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals zawiadomili o sprawie policję.

"Mężczyznę zatrzymano. Podczas przesłuchania przyznał się do zabicia zwierząt" - powiedziała PAP Małgorzata Łusiak

Wolontariusz Help Animals poinformowali też, że na terenie posesji znajdowały się jeszcze trzy psy, "które żyły w skandalicznych warunkach".

"Dwa dorosłe psy trafiły do schroniska w Wysocku Wielkim. Szczeniak jest w naszym tymczasowym domu" - poinformowano.

Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy