Reklama

Reklama

Wijewo: Dziś powtórne wybory wójta

Mieszkańcy wielkopolskiej gminy Wijewo wybiorą w niedzielę wójta w powtórzonej drugiej turze wyborów. Ponowne wybory zarządził wojewoda po unieważnieniu drugiej tury przez sąd w Poznaniu.

Mandat dotychczasowego wójta Ireneusza Z. został wygaszony. Mężczyzna usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym ewentualnego złamania prawa przy sporządzaniu listy głosujących.

Reklama

W sierpniu premier Ewa Kopacz wyznaczyła do pełnienia obowiązków wójta w gminie Wijewo Grzegorza Jędrzejczaka. Będzie on sprawował funkcję do czasu objęcia obowiązków przez nowego wójta.

Kandydatami w powtórzonej drugiej turze są: dotychczasowy wójt, a także kandydat KW PSL Ireneusz Drożdżyński.

- W związku z tym, że jest to powtórzenie drugiej tury wyborów, uprawnieni do startu są wyłącznie ci kandydaci, którzy ubiegali się o mandat za pierwszym razem. Żaden z kandydatów nie wycofał się ze startu ani nie utracił praw wyborczych - poinformowała dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Lesznie Joanna Neczyńska.

Głosowanie trwa od godziny 7. do 21. w dwóch obwodowych komisjach wyborczych.

Oprotestowany wynik wyborów

W kwietniu Sąd Okręgowy w Poznaniu unieważnił drugą turę wyborów w Wijewie. Sąd stwierdził, że do spisu wyborców dopisane zostały osoby, które na stałe nie mieszkały na terenie gminy. Decyzję w tej sprawie podtrzymał w lipcu poznański sąd apelacyjny.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych wieloletni wójt Wijewa przegrał w pierwszej turze z Mieczysławem Drożdżyńskim ok. 150 głosami, zaś drugą turę wygrał 14 głosami. Wybór został oprotestowany w sądzie.

Trwa śledztwo w sprawie ewentualnego złamania prawa przy sporządzaniu listy głosujących. Prokuratura w Lesznie postawiła dotąd zarzuty 24 osobom, w tym zwycięzcy wyborów.

 

Śledczy sprawdzają, czy samorządowiec działał na swoją korzyść, dopisując do listy wyborczej osoby spoza gminy.  Usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień w celu uzyskania korzyści majątkowej i osobistej, a także poświadczenia nieprawdy. Grozi mu do trzech lat więzienia.

 

Pozostałe osoby usłyszały zarzuty dotyczące fałszerstwa wyborczego. Im również grozi do trzech lat więzienia.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne