Zaskakujące odkrycie na cmentarzu w Ostrowie

Na cmentarzu ewangelickim w Ostrowie Wlkp. spoczywają prochy rosyjskiego generała z czasów carskich, ostatniego komendanta Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu, Władimira Iwanowicza Stael von Holstein (1853-1921) - ustalili miejscowi badacze.

Jak poinformował historyk i genealog Maciej Kowalczyk, do odkrycia doszło w trakcie prowadzenia kwerendy w archiwach Poznania i Kalisza. Kowalczyk dotarł do wykazów osób wojskowych pochowanych na cmentarzu.

Reklama

Tu mieszkali "biali" Rosjanie

- Okazało się, że wśród spoczywających na tym cmentarzu jest potomek pochodzącego z Westfalii, znaczącego i wpływowego rodu Stael von Holstein. Generał został odznaczony przez cara m.in. Orderem Świętego Włodzimierza, Orderem Świętej Anny i Orderem Świętego Stanisława - poinformował Kowalczyk.

Baron został przeniesiony w stan spoczynku po rewolucji lutowej w 1917 r. i wraz z żoną oraz czwórką małych dzieci wyemigrował do Polski. Za miejsce swojego zamieszkania wybrał Ostrów Wielkopolski, który w tym czasie skupiał liczną emigrację "białych" Rosjan.

Zmarł tutaj 90 lat temu. Został pochowany w nowo utworzonej wtedy kwaterze wojskowej, w której spoczywali żołnierze niemieccy pochodzący z Ostrowa, jeńcy rosyjscy i brytyjscy, którzy polegli podczas I wojny światowej.

Badacze zaskoczeni

Dzięki zachowanym wykazom można dokładnie określić miejsce położenia grobu generała, chociaż jego mogiła nie zachowała się. - Nie przetrwała także pamięć o generale. Znalezienie jego nazwiska jest sporym zaskoczeniem - mówi Kowalczyk.

Synem generała był wybitny francuski malarz Nicolaes de Stael (1914-1955), którego dzieła są zaliczane do abstrakcji ekspresjonistycznej, jak również do taszyzmu. - Stworzył ponad tysiąc obrazów i wywarł ogromny wpływ na sztukę lat 50-tych XX wieku. Część swojego życia po wyjeździe z Rosji spędził w Ostrowie - poinformował Kowalczyk.

Cmentarz istnieje już sto lat

Ostrowscy społecznicy, historycy i regionaliści powołali w styczniu komitet organizacji obchodów 100. rocznicy istnienia cmentarza ewangelickiego. Jego dzieje zostaną opublikowane w książce o wszystkich miejscowych nekropoliach. Jej wydanie jest możliwe dzięki środkom z Funduszu Grantowego Dobrego Sąsiedztwa.

Wcześniej Kowalczyk odnalazł w aktach ostrowskiego USC akt zgonu słynnego w czasach I wojny światowej asa niemieckiego lotnictwa, barona Manfreda Albrechta von Ritchthofena (1892-1918), zwanego "Czerwonym Baronem". Informację o tym podały światowe media.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje