Reklama

Reklama

Bartosz Jałowiecki gościem Barbary Górskiej

Jutro Bundestag, zgodnie z oczekiwaniami, zapewne przegłosuje pokój prawny dla niemieckich przedsiębiorstw. Decyzja ta umożliwi rozpoczęcie procedury wypłaty odszkodowań przymusowym robotnikom z okresu II Wojny Światowej. W Polsce na takie odszkodowania oczekuje prawie pół miliona osób. Sprawa ta była tematem dzisiejszej rozmowy Barbary Górskiej z prezesem Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie Bartoszem Jałowieckim, przeprowadzonej tuż przed jego odlotem do Berlina, gdzie będzie uczestniczył w jutrzejszej sesji Bundestagu.

Barbara Górska: Panie prezesie, czy Bundestag uchwali jutro pokój prawny?

Reklama

Bartosz Jałowiecki: Mam nadzieje, ale przeżyłem już tyle niespodzianek, że sam lecę, żeby być na miejscu i się upewnić.

Barbara Górska: Ale leci pan uśmiechnięty, pełen optymizmu. Rozumiem, że jest spora szansa na to, że jutro jakieś dobre wieści z Berlina napłyną do Polski?

Bartosz Jałowiecki: Wszyscy mówią, że jutro stanie się to na co już tak długo czekamy. A ze względu na to, że zajmuję się tą sprawą już od trzech lat, w tej chwili jestem uśmiechnięty.

Barbara Górska: Jaka będzie procedura? Pan zasiądzie w Bundestagu jako obserwator, w specjalnej loży? Co się będzie działo?

Bartosz Jałowiecki: Trudno jest mi powiedzieć. Dowiem się dopiero na miejscu w Berlinie, co się ze mną będzie działo.

Barbara Górska: Kiedy będą mogły rozpocząć się wypłaty odszkodowań dla Polaków?

Bartosz Jałowiecki: Mamy taki zapis w naszej umowie partnerskiej, którą podpisaliśmy z niemiecką fundacją, iż pierwsze wypłaty powinny rozpocząć się dziesięć dni roboczych po przekazaniu nam przez fundację niemiecką środków na te wypłaty. Fundacja niemiecka powinna nam przekazać pierwsze środki czternaście dni po decyzji Bundestagu.

Barbara Górska: Pierwszą ich transzę, czyli część?

Bartosz Jałowiecki: Tak, dla pierwszych 10 tysięcy osób.

Barbara Górska: Niemieckie firmy zapowiedziały, że nawet jeżeli uchwalony jutro pokój prawny stanie się faktem, to i tak wypłacą właśnie tylko część przyrzeczonej wcześniej kwoty. Jak to wpłynie na tempo wypłat odszkodowań? Czy nie przyhamuje ostro tego tempa?

Bartosz Jałowiecki: Te listy będą przekazywane sukcesywnie stronie niemieckiej. Oczywiście dla osób, których nazwiska będą na tych listach będzie kilka transz i będziemy wypłacali te środki.

Barbara Górska: Czy nie powinno kryterium wieku decydować? Osoby upoważnione do odebrania umierają. Podobno co 17 minut jedna z takich osób umiera.

Bartosz Jałowiecki: Wypłacamy zgodnie z tym kryterium wieku. To właśnie osoby, które otrzymały od nas zaliczki - osoby najstarsze - będą otrzymywały te świadczenia w pierwszej kolejności. To właśnie osoby najstarsze znalazły się na tej pierwszej liście, którą przekazaliśmy stronie niemieckiej.

Barbara Górska: Co ze sprawą odsetek od zgromadzonych pieniędzy na kontach? Niemieckie związki apelowały o wypłatę.

Bartosz Jałowiecki: Wychodzę z założenia, że tych odsetek będzie więcej niż sto milionów. Z tego względu, że przecież podpisywaliśmy pewne dokumenty w zeszłym roku. Podpisaliśmy wspólne oświadczenie. Podpisał się również pod tym wspólnym oświadczeniem przedstawiciel niemieckiego przemysłu. W tym wspólnym oświadczeniu jest zapis, że przemysł przekaże pięć miliardów i sto milionów marek. Wychodziliśmy wtedy z założenia, że zaczniemy wypłaty jeszcze w 2000 roku. Jeżeli teraz mamy rok 2001 to oczywiście tych odsetek powinno być dużo więcej. Zakładam, że przemysł niemiecki, jeżeli jest taki zapis we wspólnym oświadczeniu, że przekaże przynajmniej sto milionów, to rzeczywiście przekaże przynajmniej sto milionów, że będzie kwota dużo większa.

Barbara Górska: Czy uda się wynegocjować, żeby w pierwszej transzy do Polski wpłynęło 70 procent kwoty przewidzianej dla Polski? Niemcy proponują 65, w dwóch ratach.

Bartosz Jałowiecki: Niemcy najpierw proponowali 35 procent i 50 procent. Nam udało się wywalczyć w zeszłym roku podwyższenie tej pierwszej raty do poziomu 65 procent i udało nam się również na posiedzeniu Kuratorium, które odbyło się z naszej inicjatywy w dniu 4 kwietnia wywalczyć podwyższenie tej raty do 75 procent. Ostateczne decyzje muszą tutaj zapaść na poziomie władz Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość". Odpowiednią uchwałę musi w tej sprawie podjąć zarząd tej fundacji. Liczę na to, że taką decyzję zarząd podejmie w najbliższym czasie.

Barbara Górska: Pierwsze wypłaty są przeznaczone, tak jak pan powiedział dla 10 tysięcy osób. Pół miliona Polaków czeka na te pieniądze. Jak długo reszta poczeka?

Bartosz Jałowiecki: Mamy w tej chwili 165 tysięcy nazwisk osób, których dane zostały przez nas pozytywnie zweryfikowane. My moglibyśmy już dzisiaj tak naprawdę przekazać taką ogromną listę stronie niemieckiej, tylko strona niemiecka musi dokonywać wyrywkowego sprawdzania tych list. Zobaczymy jak jej to będzie szło. Od tego też będzie zależało w dużym stopniu tempo wypłat.

Barbara Górska: To co nam pozostało tutaj w Polsce? Trzymanie kciuków za Bundestag i za prezesa Bartosza Jałowieckiegov w Berlinie?

Bartosz Jałowiecki: Myślę, że przedstawiciele Bundestagu będą mieli jutro bardzo łatwe zadanie, przecież bardzo im pomogliśmy. To też dzięki naszym staraniom doszło do tego, że pani sędzia Kram odrzuciła w końcu te pozwy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: pokój | procent | Bundestag | wypłaty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje