Reklama

Reklama

Dariusz Szymczycha gościem Faktów RMF FM

Dariusz Szymczycha jest sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta.

Tomasz Skory: Czy pańska funkcja obejmuje również przygotowania do referendum jakie proponuje Liga Polskich Rodzin?

Reklama

Dariusz Szymczycha: Ale to jest zupełnie inne referendum. Liga Polskich Rodzin proponuje coś zupełnie niebywałego - referendum w sprawie "kupowania kota w worku". Chcieliby teraz referendum w sprawie tego, czy prowadzić negocjacje i wstępować do Unii Europejskiej, choć jeszcze nie jest znana oferta. Nie są znane korzyści, jakie możemy odnieść wstępując do Unii Europejskiej.

Tomasz Skory: Tak jak ja znam intencje Ligi Polskich Rodzin, to intencja jest taka, żeby zapytać naród - suwerena, czy nadal warto z tą Unią rozmawiać.

Dariusz Szymczycha: Intencja jest inna - dzisiaj zablokować negocjacje z Unią Europejską, stworzyć zły klimat w Brukseli, w stolicach europejskich w sprawie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przecież kwestia czy Polacy chcą do Unii została przesądzona w 1989 roku, kiedy były wybory parlamentarne czerwcowe. Przecież wtedy Polacy wyraźnie wskazali, że nie chcą być w Układzie Warszawskim, żeby nie była w RWPG. W Układzie Warszawskim już nie jesteśmy.

Tomasz Skory: Co nam szkodzi potwierdzić tą wolę wyrażoną 12 lat temu również i dziś?

Dariusz Szymczycha: Ale ta wola została wyrażona w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Prezydent Aleksander Kwaśniewski wygrywał wybory prezydenckie 1,5 roku temu mając jako jedno ze swoich czołowych haseł przystąpienie do Unii Europejskiej. Polacy, którzy na niego głosowali - było to prawie 10 milionów Polaków - wiedzieli co robią. SLD i Platforma Obywatelska i Unia Pracy zyskiwały bardzo dobre wyniki w ostatnich wyborach parlamentarnych pod hasłem Unii Europejskiej.

Tomasz Skory: Natomiast podczas wyborów parlamentarnych do Sejmu dostali się obficiej niż poprzednio, bo w tym Sejmie więcej jest eurosceptyków, mówiąc elegancko.

Dariusz Szymczycha: Są głośniejsi po prostu. Są głośniejsi, są bardziej populistyczni i są ludźmi, którzy ujmują wszystko w kategoriach czarno-białych, podczas gdy we wszystkich sprawach tak jak w życiu dużo jest szarości.

Tomasz Skory: Ale to brzmi rozsądnie. Dlaczego ci, którzy rządzą nie chcą zapytać wyborców po prostu? To jest sprawa bardzo dużej wagi.

Dariusz Szymczycha: Dlatego, że ci ludzie, którzy dziś występują pod nazwami nowych partii, kiedyś byli zapleczem politycznym AWS, która prowadziła przez cztery lata negocjacje, która podpisywała pakt przystąpienia Polski do Unii Europejskiej wewnątrzpolityczny, polski. To jest zawracanie kota ogonem.

Tomasz Skory: Pan mówi o niekonsekwencji tych ludzi, a ja pytałem, dlaczego rządzący nie chcą zapytać obywateli, czy nadal obywatele na pewno chcą do Unii.

Dariusz Szymczycha: Chcą obywatele do Unii, gdyż wybrali do Sejmu i na prezydenta polityków ugrupowania proeuropejskiego. Referendum zatwierdzające odbędzie się jesienią 2003 roku. Wtedy będzie znana sytuacja ekonomiczna i prawna, jaka z tym będzie związana. Dzisiaj jesteśmy jeszcze przed rozstrzygnięciem dwóch najważniejszych rozdziałów rokowań - chodzi o kwestię pomocy finansowej dla polskiego rolnictwa, dla polskich chłopów, dla polskich gospodarstw rolnych - to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, to jest kwestia korzystania przez Polskę z funduszy strukturalnych. One służą rozbudowie dróg, ochronie środowiska itd. Pod koniec rozmów będziemy wiedzieli, co nam oferuje Unia Europejska. Do tego czasu robienie referendum w tej sprawie, to kupowanie kota w worku i mącenie w tej sprawie w wodzie.

Tomasz Skory: A może opór przed propozycją Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony, że rządzący, czy jak oni ich nazywają - kolaboranci z Unią Europejską - nie są pewni tego poparcia Polaków, dla wstąpienia do Unii.

Dariusz Szymczycha: Gdyby nie byli pewni tego poparcia, to nie prowadziliby negocjacji - to jest w tej chwili jedno z kluczowych zadań rządu i prezydenta Rzeczypospolitej. Prezydent i rząd mają świadomość poparcia. Natomiast takie stwierdzenia jak "kolaboranci" - panowie tak mówicie? Przypomnijcie sobie panowie, którzy tak mówicie 1989 rok, wtedy Polacy uciekali od Układu Warszawskiego i RWPG. Dokąd uciekali? Do NATO i Unii Europejskiej. Przypomnijcie sobie panowie, którzy tak brzydko mówicie, bo te słowa są niepotrzebne. Szanujmy siebie nawzajem.

Tomasz Skory: Od tygodni oczekujemy rozpoczęcia, zapowiadanej jako zamaszysta, akcji promującej integrację z Unią Europejską, wyjaśniającej wątpliwości związane z tą akcesją. Pan zauważył, że tej akcji nie ma? Ja jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś dzielnie stawał w obronie Unii Europejskiej.

Dariusz Szymczycha: Nikt nie zapowiadał już zamaszystej akcji.

Tomasz Skory: Ale zapowiadano na przykład powołanie rzecznika w tej sprawie.

Dariusz Szymczycha: W stosownym czasie.

Tomasz Skory: Ten stosowny czas był już 2 stycznia.

Dariusz Szymczycha: Od 2 stycznia w kancelarii prezydenta jestem ja. Mam odpowiadać za przygotowanie tego urzędu do referendum w sprawie integracji z Unią Europejską. To wszystko nastąpi, ale na razie jesteśmy na etapie negocjacji z Unią Europejską. Jesteśmy ciągle przed posiedzeniem Konwentu Unii Europejskiej, który rozpocznie się 1 marca bieżącego roku. Będzie tam trzech polskich przedstawicieli i dowiemy się jaka ta Unia będzie. Wtedy będziemy wiedzieli za czym, albo przeciw czemu głosujemy. Na razie mówimy tylko o fobiach.

Tomasz Skory: Referendum tylko jedno i to zatwierdzające...

Dariusz Szymczycha: Aż jedno. Popatrzmy na demokracje europejskie - poza Szwajcarią, gdzie referendum zastępuje parlamentaryzm - referenda odbywają się bardzo rzadko.

Dowiedz się więcej na temat: negocjacje | RMF FM | RMF | referendum

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje