Nowek: Afera dyskowa to kompromitacja MSZ

Wyciek tajnych dokumentów to całkowita kompromitacja obecnego kierownictwa MSZ - mówi płk Zbigniew Nowek, były szef UOP, gość Faktów RMF. - Nie ma żadnej pewności, że te dyski nie zostały skopiowane - dodaje.

Konrad Piasecki : Kogo, Pana zdaniem, kompromituje afera dyskowa?

Reklama

Zbigniew Nowek: Afera dyskowa przede wszystkim kompromituje tych, którzy odpowiadają za zabezpieczanie informacji niejawnych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Konrad Piasecki : A kto to jest? Specsłużby czy jakieś komórki wewnętrzne MSZ?

Zbigniew Nowek: Za zabezpieczanie informacji niejawnych odpowiada zawsze szef danej instytucji, któremu bezpośrednio podlega pełnomocnik do ochrony informacji niejawnych, to jest zagwarantowane ustawowo. Ta osoba bezpośrednio podlega szefowi, żeby szef zdawał sobie sprawę, że to jest sprawa dla niego bardzo ważna.

Konrad Piasecki : Czyli ta wczorajsza dymisja ministra Cimoszewicza, choć niedokonana, była słuszna?

Zbigniew Nowek: Myślę, że minister Cimoszewicz słusznie ocenił własną odpowiedzialność.

Konrad Piasecki : Ale jak to się w ogóle mogło stać, że takie dyski, takie informacje wyciekają na zewnątrz?

Zbigniew Nowek: Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie, dlatego że dyski, które są elektronicznymi nośnikami informacji niejawnych po wyjęciu z komputerów nie powinny być w jakimś tam dziwnym magazynku, tylko powinny być w kancelarii tajnej, w specjalnych pomieszczeniach i w kasach pancernych.

Konrad Piasecki : I nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Zbigniew Nowek: Dokładnie. Dyski, na których były zapisywane informacje niejawne, nie wystarczy zmazać w sposób amatorski, tak jak robimy to posługując się komputerem, ponieważ są fachowcy, którzy bez problemu to odtworzą.

Konrad Piasecki : Jak widzieliśmy chociażby po przypadku dysku Aleksandry Jakubowskiej.

Zbigniew Nowek: Dokładnie.

Konrad Piasecki : Kompletna niefrasobliwość, dramatyczne niechlujstwo - takie sformułowania są używane przy tej okazji. Rzeczywiście niefrasobliwość, niechlujstwo czy może coś z pogranicza gier wywiadów?

Zbigniew Nowek: Ja myślę, że przede wszystkim całkowita kompromitacja obecnego kierownictwa MSZ. Jeśli materiały mógł kupić Jerzy Urban, to aż włos się na głowie jeży, że mógł to kupić ktoś inny. Przecież nie ma żadnej pewności, że te dyski nie zostały skopiowane i że nie kupił ich ktoś inny.

Konrad Piasecki : Kompromitacja kierownictwa MSZ a nie kompromitacja kierownictwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego?

Zbigniew Nowek: W tej sytuacji odpowiada zawsze kierownik instytucji, a jest nim konkretnie minister spraw zagranicznych, w której się to wydarzyło.

Konrad Piasecki: Tak, tylko że mówi się, że ci, którzy sprzedali te dyski, czy sprzedali informacje z tych dysków redakcji "Nie", chodzili po mieście przez kilka tygodni i usiłowali je sprzedać również innym.

Zbigniew Nowek: Jeśli to co Pan mówi jest prawdą, to niestety w takim wypadku byłaby to kompromitacja również Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Konrad Piasecki: Czyli wszyscy się kompromitują?

Zbigniew Nowek: Niestety, wygląda to na brak profesjonalizmu.

Konrad Piasecki: Powinny polecieć za to głowy?

Zbigniew Nowek: To zostawiłbym premierowi. Wolałbym pozostać przy ocenie eksperckiej, że to jest absolutny skandal.

Konrad Piasecki: To teraz okiem eksperta, proszę powiedzieć czy okiem eksperckim przygląda się pan rozpadowi SLD?

Zbigniew Nowek: Ja nie jestem politykiem. Jestem ekspertem, który działa w dziedzinie bezpieczeństwa, ale patrzę na to jak każdy obywatel.

Konrad Piasecki: Nie dziwią Pana niektóre sytuacje, które się przy okazji tego rozpadu dzieją?

Zbigniew Nowek: Dziwią, bo muszą dziwić tak jak wszystkich.

Konrad Piasecki: Mnie zastanawia np. to, że przy tej okazji rozpadu SLD, klub SLD blokuje sprzedaż G8, politycy SDPL mówią, że są inwigilowani przez służby specjalne. Potem minister Kaczmarek, czy były minister Kaczmarek, zarzuca swojemu byłemu szefowi, premierowi Millerowi, że wysłał służby przeciwko Andrzejowi Modrzejewskiemu. Niby walka polityków, a w tle służy specjalne i wielkie interesy.

Zbigniew Nowek: Myślę, że budzić zastanowienie musi jedna sprawa - czy postawienie polityków na czele obu agencji było posunięciem słusznym, czy rację miał senator Kozłowski, który od początku mówił, że jeśli szef agencji będzie politykiem, to cała agencja będzie upolityczniona. Ja pod tym stwierdzeniem w pełni bym się podpisał.

Konrad Piasecki: A jest upolityczniona?

Zbigniew Nowek: Miało być tak, że jedynym politykiem jest szef służby. Tak nie jest, bo następnym politykiem, chociażby po Barcikowskim pojawił się pan Pruszyński, który przyszedł bezpośrednio z wojewódzkich władz SLD w Łodzi.

Konrad Piasecki: Pan Pruszyński, od wczoraj pan generał Pruszyński.

Zbigniew Nowek: Tak czytałem o tym.

Konrad Piasecki: Za to dostał tę nominację?

Zbigniew Nowek: Niestety o jakichś olśniewających sukcesach pionu, którym kieruje pan gen. Pruszyński, nie słyszałem.

Konrad Piasecki: Czyżby podejrzewał Pan jakieś inne zasługi?

Zbigniew Nowek: Tajemnicą poliszynela jest, że pan Pruszyński jest znajomym pana premiera z Łodzi, ale nie sądzę, żeby to było podstawą. Natomiast wniosek jest tajny i trudno mi się wypowiedzieć jakie merytoryczne względy przesądziły o tym, że taki właśnie wniosek się pojawił.

Konrad Piasecki: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy