PO proponuje PiS pakt stabilizacyjny

Zachodniopomorska PO proponuje PiS zawarcie paktu stabilizacyjnego, ale nie wyklucza też koalicji w dalszej perspektywie. Taka jest odpowiedź na propozycję władz regionalnych PiS w sprawie podpisania z tą partią umowy koalicyjnej, którą przed tygodniem politycy PiS złożyli przewodniczącemu Platformy w regionie Stanisławowi Gawłowskiemu.

Pisemną odpowiedź przesłano szefom okręgów: szczecińskiego i koszalińskiego PiS - Leszkowi Dobrzyńskiemu i Czesławowi Hocowi.

Reklama

Jak wyjaśnił w czwartek w Szczecinie na konferencji prasowej Gawłowski pakt stabilizacyjny miałby określić rolę i odpowiedzialność obu ugrupowań za podejmowane przez nie działania. W pakcie miałoby się też znaleźć zobowiązanie PiS do zaniechania działań szkodzących regionowi.

W ocenie działaczy PO takim przykładem jest np. blokowanie działań zmierzających do restrukturyzacji szczecińskiej oświaty przez związanego z PiS kuratora czy uchwała wojewody (też związanego z PiS) unieważniająca zmiany w składzie zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, przeprowadzone przez sejmik. W sejmiku i radzie miejskiej Szczecina większość ma PO.

- Pakt powinien określać wzajemne relacje pomiędzy PO i PiS oraz nakładać zobowiązania, np. Platforma zobowiąże się do przeprowadzenia modernizacji głównych dróg wojewódzkich a przedstawiciele PiS zagwarantują, że Ministerstwo Transportu jeszcze w tej kadencji rozpocznie inwestycje związane z przystosowaniem dróg krajowych nr 3,6,10 i 11 do dróg ekspresowych - czytamy w piśmie.

Działacze PO uważają też, że pakt powinien określać zadania, przy których obie partie będą ze sobą współpracować np. na rzecz budowy obwodnicy Szczecina czy uruchomienia lotniska pod Koszalinem.

- Tak przygotowany dokument pozwoli na faktyczne i pełne zaangażowanie przedstawicieli PO i PiS w sprawy regionu, pozwoli na wzajemne rozliczanie z efektów pracy (?), przyczyni się do rozwoju regionu - wyjaśnia w piśmie Gawłowski.

Zachodniopomorscy politycy PiS zaproponowali PO utworzenie formalnej koalicji w sejmiku wojewódzkim i tych miastach regionu, w których prezydentami są osoby związane z jedną z tych partii. Koalicja miałaby "wspólnie działać na rzecz regionu i jego mieszkańców" i pozwoliłaby w sposób skoordynowany wspierać przedsięwzięcia o kluczowym znaczeniu dla Pomorza Zachodniego oraz lepiej wykorzystywać środki z UE.

W 30-osobowym sejmiku województwa zachodniopomorskiego zasiada 12 radnych Platformy Obywatelskiej, siedmiu radnych ma PiS, pięciu Lewica i Demokraci, a po trzech PSL i Samoobrona. Po wyborach Platforma zawarła formalne porozumienie z PSL dotyczące współpracy w sejmiku. W 30-osobowej radzie miejskiej Szczecina PO ma 15 radnych, PiS ? 10, a LiD ? 5

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy