Reklama

Reklama

Szczecin: Ksiądz pobity w zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela

W niedzielę po południu pobity został proboszcz Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie ks. Aleksander Ziejewski. Poszkodowany został również kościelny. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję.

Jak podało Radio Szczecin, mężczyźni wtargnęli do zakrystii przed Mszą św., zażądali ornatów, twierdząc, że chcą odprawić nabożeństwo.   

"W niedzielę około godz. 17.50 otrzymaliśmy zgłoszenie, że do zakrystii weszło trzech nieznanych mężczyzn. Zostali stamtąd wyproszeni, ale nie chcieli opuścić pomieszczenia. Jeden z nich uderzył w twarz proboszcza i kościelnego" - powiedział w poniedziałek rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie sierż. Paweł Pankau. 

Reklama

Mężczyźni uciekli z zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela, ale w ciągu 1,5 godziny zatrzymali ich policjanci - dodał. 

Sprawcy to mężczyźni w wieku od 27 do 53 lat. Byli wcześniej notowani przez policję.

Zarówno proboszcz parafii, jak i kościelny zostali przewiezieni do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.    

"Gdyby mnie trafił, to pewnie by zabił. Oni byli w jakiejś diabelskiej furii. Bluzgali, nie będę tego powtarzał. Kościelny próbował mnie zasłonić, też go uderzyli i ma szwy. Popychali panią zakrystiankę" - relacjonuje w rozmowie z TVP Info ks. Aleksander Ziejewski.

Policjanci ustalają okoliczności i przebieg zdarzenia oraz przesłuchują świadków.

Kuria: To nie wygląda na napaść na tle rabunkowym

W związku z wydarzeniami w bazylice, oświadczenie wydał rzecznik kurii szczecińsko-kamieńskiej ks. Sławomir Zyga.

"Trzech agresywnie zachowujących się mężczyzn wtargnęło w niedzielę, 28 lipca br., ok. godz. 17.30, do zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie i dotkliwie pobiło księdza proboszcza raniąc go w twarz. Również dotkliwie został zraniony pan kościelny oraz poturbowano panią zakrystiankę" - napisał ks. Zyga. Dodał, że ze względu na dotkliwość i głębokość zadanych ran konieczna była interwencja chirurgiczna. Sprawcy zostali już ujęci przez szczecińską policję.   

Zdaniem ks. Zygi, napad mógł mieć podłoże religijne. "Sprawcy weszli do zakrystii w środku dnia - przed wieczorną mszą św., więc najprawdopodobniej spodziewali się, że ktoś w tej zakrystii będzie - i zaczęli się awanturować. To nie wygląda na napaść na tle rabunkowym" - ocenił.   

"Polecamy modlitwie ofiary tego brutalnego pobicia jak również prosimy o modlitwę w intencji nawrócenia i opamiętanie się sprawców" - zaapelował rzecznik kurii. 

Do sprawy odniósł się także premier Morawiecki:

"Na akty agresji nie może być żadnego przyzwolenia, pobicie księdza i próba profanacji mszy św. w Szczecinie zasługują na szczególne potępienie ze wszystkich stron bez względu na poglądy polityczne" - napisał na Twitterze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje