Szef szajki złodziei usłyszał 129 zarzutów

129 zarzutów usłyszał 34-latek, który dokonywał włamań i kradzieży na terenie województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego. W policyjnym śledztwie postawiono też zarzuty 18 jego wspólnikom - poinformował we wtorek Przemysław Kimon z Wojewódzkiej Komendy Policji w Szczecinie.

Mieszkańca Stargardu Szczecińskiego( woj. zachodniopomorskie) policja zatrzymała w 2009 r. po tym, jak dokonał napadu na kantor w powiecie polickim.

Reklama

- Policjanci analizując jego przeszłość, doszli do wniosku, że dokonywał on licznych włamań i kradzieży na terenie m.in. zachodniopomorskich powiatów gryfickiego, polickiego, wałeckiego, stargardzkiego oraz w Wielkopolsce - dodał Kimon.

34-latek włamywał się do sklepów, stacji benzynowych, kantorów, mieszkań prywatnych. Na poszczególne akcje dobierał sobie wspólników.

Wartość skradzionych przedmiotów policja ocenia na ok. 700 tys. zł. - Udało się odzyskać jedynie mienie wartości 100 tys. zł, bo złodzieje kradli przedmioty, które było im łatwo sprzedać np. papierosy, alkohol, sprzęt elektroniczny - wyjaśnił Kimon.

Szefowi szajki postawiono 129 zarzutów; ponieważ jest recydywistą, grozi mu do 15 lat więzienia.

Pozostali złodzieje usłyszeli od kilku do kilkudziesięciu zarzutów, za które grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje