Urodziła wcześniaka w szpitalu. Nikt z personelu medycznego jej nie pomógł

Według szpitala, dziecko urodziło się martwe, a według matki córeczka żyłaby, gdyby nie zaniedbania lekarzy. Kobieta urodziła w szóstym miesiącu ciąży w świnoujskim szpitalu. Nie doprosiła się pomocy, rodziła sama na sali, bez pomocy personelu medycznego.

Dopiero po porodzie do sali przyszła pielęgniarka. Przewiozła panią Agnieszkę do pokoju zabiegowego, gdzie stwierdzono śmierć noworodka.

Sprawą zajęła się prokuratura i okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Reklama

- Wszcząłem postępowanie administracyjne. Wystąpiliśmy o udostępnienie dokumentacji medycznej. Jeśli uznamy, że doszło do przewinienia lekarskiego albo do złamania kodeksu etyki lekarskie, skierujemy sprawę do rozpatrzenia przez okręgowy sąd lekarski - informuje Jacek Różański, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Przeczytaj więcej na ten temat. Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy