W sejmiku radny z zarzutami korupcyjnymi

Bartosz K., na którym ciążą zarzuty korupcyjne, ma zająć miejsce Radosława Majdana w sejmiku zachodniopomorskim. Bartosz K., który tak jak Majdan startował z listy PO, zdecydował się przyjąć mandat radnego - potwierdził w piątek w rozmowie szef klubu PO w sejmiku Andrzej Niedzielski.

Kilka dni temu sejmik wygasił mandat Majdana, który zrezygnował z tej funkcji.

Reklama

W 2007 roku Prokuratura Okręgowa w Radomiu postawiła 33-letniemu Bartoszowi K., pracownikowi firmy Johnson&Johnson, 11 zarzutów korupcyjnych. Od czerwca do października 2007 roku był on tymczasowo aresztowany. Sprawa ma związek z tzw. aferą korupcyjną w służbie zdrowia.

Jak powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz, śledztwo w tej sprawie zostało wstępnie przedłużone do 30 czerwca. - Aczkolwiek już wiemy, że nie skończy się do tego terminu z uwagi na dużą liczbę osób podejrzanych i niezakończenie czynności śledczych - zastrzegła.

Dodała, że w pierwszej kolejności prokuratura sporządza akty oskarżenia wobec lekarzy i dyrektorów szpitali. W następnej kolejności zajmie się przedstawicielami firmy Johnson&Johnson.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu od września 2006 r. prowadzi śledztwo dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych od firmy Johnson&Johnson i innych firm medycznych przez dyrektorów, ordynatorów i innych pracowników ponad 100 szpitali w Polsce. W latach 2001-2006 osoby te miały przyjmować łapówki w wysokości od 500 zł do 200 tys. zł w zamian za "ustawianie" przetargów na zakup sprzętu medycznego. Niektórzy z nich w ramach łapówki mieli finansowane wyjazdy zagraniczne i sympozja naukowe.

W sumie w aferze korupcyjnej w służbie zdrowia zarzuty postawiono ponad 115 osobom z całej Polski, z czego połowa to przedstawiciele firm medycznych dający łapówki, a reszta to osoby przyjmujące korzyści majątkowe za pomoc w ustawianiu przetargów. Do tej pory do sądu skierowano 11 aktów oskarżenia w tej sprawie, obejmujących w sumie 19 osób. Wśród oskarżonych jest m.in. b. wiceminister zdrowia Krzysztof G.

Niedzielski pytany o zarzuty wobec K. powiedział, że ta sprawa nie była dyskutowana w klubie radnych PO. - Przyjąłem jedynie ustną decyzję w sprawie objęcia mandatu i wyjaśnienia, że zarzuty wobec przyszłego radnego jego zadniem są bezpodstawne, a on sam czuje się niewinny - dodał. Potrzebujemy czasu, by tę sprawę przedyskutować - zaznaczył. Podkreślił, że następną sesję sejmiku zaplanowano na wrzesień i wtedy dopiero K. mógłby objąć mandat.

To kolejny w regionie działacz PO, który wszedł w konflikt z prawem. W Koszalinie niedawno rozpoczął się proces Majdana oskarżonego o napaść na policjantów. Cezary Atamańczuk, który ma zastąpić w Sejmie Sławomira Nitrasa (uzyskał mandat europosła PO) jest oskarżony m.in. o posiadanie narkotyków, zaś b. szczeciński radny PO lekarz Leszek N. jest oskarżony o wystawianie fałszywych zaświadczeń lekarskich dla skazanego, które miały mu umożliwić odroczenie kary więzienia. Proces N. i pozostałych oskarżonych w tej sprawie ma rozpocząć się w lipcu przed sądem rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim.

PAP nie udało się skontaktować z Bartoszem K. Przebywa za granicą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje