Zaatakowali interweniujących policjantów

M.in. zarzuty pobicia postawił w środę prokurator trzem młodym mężczyznom, którzy pobili dotkliwie policjanta w centrum Szczecina - poinformowała prok. Aleksandra Marchlewska z Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo.

Do ataku na dwóch policjantów po służbie, którzy interweniowali podczas próby kradzieży, doszło we wtorkowy wieczór w centrum miasta. Jeden z policjantów trafił do szpitala. Policja zatrzymała trzech sprawców zdarzenia. Czwarty jest poszukiwany.

Reklama

Jak dodała Marchlewska, dwóch mężczyzn usłyszało zarzuty pobicia, a nie czynnej napaści na policjanta. Funkcjonariusze nie byli na służbie - podkreśliła. Trzeciemu zarzucono kradzież, naruszenie nietykalności i groźby karalne - powiedziała prokurator. Mężczyźni nie przyznają się do winy. - W czwartek sąd zdecyduje o ewentualnym areszcie wobec zatrzymanych - dodała.

Dwóm pierwszym zatrzymanym grozi do trzech lat więzienia, trzeciemu do dwóch lat. Jak poinformował Przemysław Kimon z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, do pobicia doszło, gdy jeden z napastników usiłował na Placu Odrodzenia ukraść torebkę kobiecie jadącej samochodem. Gdy nie udało mu się, kopnął najpierw samochód kobiety, a potem wskoczył na maskę przejeżdżającego obok auta. Jechało nim dwóch policjantów po służbie.

Funkcjonariusze wysiedli z samochodu, by sprawdzić czy pojazd nie został uszkodzony. Podeszli do napastnika i poinformowali, że są policjantami. W tym momencie zostali zaatakowani przez mężczyznę oraz trzech jego kolegów. Napastnicy przewrócili na ziemię jednego z policjantów i zaczęli go kopać po całym ciele.

Drugi policjant szarpał się z kolejnymi napastnikami. Przestępców spłoszył świadek zdarzenia, który pojawił się w pobliżu z dużym psem. Napastnicy zaczęli uciekać. Po chwili na miejsce zdarzenia dojechały policyjne radiowozy. Zatrzymano trzech mężczyzn, czwarty jest poszukiwany przez policję.

Pogotowie ratunkowe odwiozło rannego policjanta do szpitala. Funkcjonariusz ma pękniętą szczękę, złamany ząb i ogólne potłuczenia. Całe zdarzenie sfilmowały kamery policyjnego monitoringu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje