Reklama

Reklama

"Rz": Żywność szprycowana niebezpiecznymi antybiotykami

Nieskomplikowana infekcja, która dziś jesteśmy w stanie wyleczyć, za kilka lat może się okazać śmiertelna, bo bakterie uodpornią się na antybiotyki - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Lekarze i epidemiolodzy wskazuję od dawna - pisze Piotr Kościelniak na łamach dziennika - że nadużywamy antybiotyków, "łykając je na najlżejszy ból gardła". Największy jednak kłopot sprawiają farmerzy.

Choć stosowanie antybiotyków weterynaryjnych w celu przyspieszenia osiągnięcia wysokiej masy ciała jest zakazane w krajach UE, są państwa gdzie jest to na porządku dziennym. Według autorów raportu "Review on Antimicrobial Resistance", cytowanego w artykule, każdego roku w Stanach Zjednoczonych zużywa się 3400 ton antybiotyków dla ludzi i... 8900 ton antybiotyków dla zwierząt.

W co najmniej trzech krajach (Włochy, Grecja i Malta) pojawiły się endemiczne szczepy bakterii opornych na działanie antybiotyków ostatniej linii (enterobakterie odporne na karbapenemy), co oznacza, że lekarze nie mają czym leczyć najbardziej chorych pacjentów.

Reklama

Jak przewiduje wspomniany raport, w 2050 roku z powodu antybiotykoodporności bakterii umierać rocznie będzie 10 mln ludzi.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje