Reklama

Reklama

Uruchomiono infolinię NFZ. Pacjenci mogą sprawdzić dostępność leków

Od poniedziałku pod numerem 800-190-590 można uzyskać informację na temat dostępności leków w aptekach. Infolinia ta działa od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00. Dane uzyskane na linii pacjenci muszą jednak potwierdzać w konkretnych aptekach.

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia uruchomiło Telefoniczną Informację Pacjenta - 800-190-590, gdzie można zadzwonić i uzyskać informację na temat dostępności leków w aptekach. Pod tym numerem telefonu konsultanci Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego udzielą informacji od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-18.00.

Jak tłumaczy MZ, aby skontaktować się z konsultantem, należy wybrać numer, a następnie wybrać na telefonie cyfrę 3. Aby uzyskać informację na inny temat, należy wybrać 1 lub 2. Naszemu warszawskiemu reporterowi Mariuszowi Piekarskiemu nie udało się uzyskać połączenia przez półtorej godziny. Na Dolnym Śląsku - jak przekonał się Mateusz Czmiel - trzeba stracić co najmniej 20 minut.

Reklama

Infolinia informuje wyłącznie o dostępności leków. MZ wskazuje, że konsultanci nie udzielają informacji o dawkowaniu leków, ich zamiennikach oraz nie rezerwują leków w aptece. W rozmowie konsultanci podają numery do konkretnych aptek, gdzie lek ma być dostępny - pacjenci muszą sami weryfikować dane, które usłyszą na infolinii.  

Problem z dostępnością leków w aptekach

Na początku tygodnia Naczelna Izba Aptekarska w piśmie do Ministerstwa Zdrowia alarmowała, że niedostępnych dla pacjentów jest prawie 500 leków stosowanych m.in. w cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach tarczycy, astmie, POChP i alergii. Dodała, że początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednak obecnie zaczyna również brakować popularnych leków generycznych.

Na najnowszym, opublikowanym w piątek przez Ministerstwo Zdrowia wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności, znalazły się 324 produkty. Umieszczane są tam leki, których brakuje w co najmniej 5 proc. aptek w danym województwie.

Mimo zapewnień ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego, że problem został rozwiązany, wciąż brakuje leków na nadciśnienie, moczopędnych i dermatologicznych na atopowe zapalenia skóry. Poprawiła się za to dostępność do najbardziej poszukiwanych leków tarczycowych czy długodziałających leków dla diabetyków, ale to tylko dwie substancje, których stany magazynowe znacząco wzrosły.

- To kupowanie czasu. To, że one dojechały i i że dojechała jedna dostawa, to jeszcze stanowczo za mało, żeby mówić o tym, że problem został rozwiązany - mówi wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, Marek Tomków. Naczelna Izba Aptekarska próbuje ustalić, jak długa jest jeszcze lista niedoborów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje